If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

Look of The Day – Looking for nowhere.

espadrilles / espadryle – MANEBI on eobuwie.pl

dress / sukienka – MLE Collection

basket / koszyk – RobotyRęczne

baby outfit / strój Małej – H&M 

   Na plażę patrzymy z daleka – chociaż piękna i niezbyt zatłoczona. Restauracje omijamy szerokim łukiem – gotujemy sami, a każdy członek rodziny, po kolei chwali się swoimi umiejętnościami kulinarnymi (mamy sporo jajecznicy jakby ktoś miał ochotę ;)). Rozgrywki w Scrablle, badminton, czytanie książek (albo słuchanie audiobooków), długie rozmowy przy kieliszku wina, dziadkowie którzy garną się do opieki nad wnukami – wakacje są inne niż to planowaliśmy pół roku temu, ale i tak jest cudnie. 

   W walizce nie wylądowały tym razem żadne buty na obcasie, od razu wiedziałam, że nie będzie okazji do ich noszenia. Espadryle na delikatnym koturnie to jednak co innego. Jeśli nie miałyście podobnych na nogach, to nie wiecie co tracicie – są wyjątkowo wygodne (teraz możecie kupić ten i inne nowe modele ze strony eobuwie.pl z 20% zniżką, wystarczy, że w podsumowaniu zakupów użyjecie hasła KASIATUSK20, kod jest ważny do środy i nie uwzględnia przecenionych modeli)

 

 

LOOK OF THE DAY – trójmiejska plaża i martwe regulacje.

dress / sukienka – MLE Collection (dostępna pod koniec miesiąca)

basket / kosz – kupiony w Brukseli, ale bardzo podobne znjadziecie tutaj)

shoes / klapki – Saint Laurent

   Jeśli zastanawiacie się, jak w dobie pandemii wyglądają plaże, śpieszę z wiadomościami z frontu. Jeszcze pod koniec maja można było przeczytać artykuły wróżące plażowiczom pomiary temperatury przy wejściu, limity czasu na plaży, kamery monitorujące zagęszczenie osób czy opaleniznę na twarzy w kształcie maseczki.

   Dziś widać już, że regulacje, nawet jeśli oficjalnie zostały wprowadzone w życie, traktowane są przez plażowiczów z dużym przymrużeniem oka. W teorii na trójmiejskich kąpieliskach powinniśmy zachować czterometrowy  dystans między rozłożonymi ręcznikami, w praktyce bywa różnie. W sopockich przebieralniach znajdziecie z kolei płyn dezynfekujący, a ratownicy zostali wyposażeni w środki ochrony osobistej. Ale co to właściwie oznacza dla potencjalnego plażowicza? Właściwie to samo, co zawsze – trzeba szukać mniej popularnych miejsc.Kiedyś robiliśmy to, aby było milej, dziś – aby było bezpieczniej.

   Jako sopocianka odradzam odcinek od Grand Hotelu do Jelitkowa, za to gorąco polecam wybrać się na plażę między Sopotem a Orłowem. Nawet w szczycie sezonu można tam znaleźć miejsce na całkiem spory parawan (a może nawet i dwa parawany).Dlaczego? Bo do plaży trzeba przejść około dwustu metrów od najbliższego parkingu, a ta odległość okazuje się dla większości ewentualnych chętnych bardzo skutecznie odstraszającą zaporą. Jeśli jesteście w Trójmieście, ale marzy Wam się kąpiel na otwartym morzu to radzę minąć Władysławowo – plaża jest tam co prawda przepiękna, ale zgodzi się z tym co najmniej połowa Polski, która właśnie spędza tam wakacje.Zdecydowanie lepiej będzie nam się wypoczywało w Chałupach, a to ledwie dwadzieścia minut dłuższa droga.

   Rygory sanitarne w innych krajach Europy zdają się być znacznie sztywniejsze, no i przede wszystkim egzekwowane. W Grecji  parasole nie mogą stać gęściej niż co cztery metry, w Niemczech wprowadzono na plażach system informowania o liczbie osób przebywających na plaży. Według informacji podanych na stronie ambasady, we Francji można przyjść na plażę, ale nie można się na niej rozłożyć – jeśli któraś z Czytelniczek wie jak zakaz funkcjonuje w praktyce, to zachęcam do napisania komentarza.To też moja osobista prośba, bo już w zeszłym roku zaplanowaliśmy na początek sierpnia wyjazd z całą rodziną właśnie do tego kraju, a z oczywistych względów stoi on teraz pod dużym znakiem zapytania.  

   Odchodząc od epidemiologicznych tematów – sukienka, którą widzicie na zdjęciach, to chyba mój ulubiony model z naszej kolekcji „Resort”. Po przetestowaniu z żalem odsyłam ten prototyp do szwalni, aby mogła ruszyć cała produkcja. To po prostu idealny model na chłodniejsze lipcowe wieczory (których w Trójmieście nigdy nie brakowało) i ciężko jest się z nim rozstać nawet na kilka dni. Być może część z Was przeoczyła fakt, że w piątek ruszyłyśmy z wyprzedażami – w ciągu kilku godzin pobiłyście absolutny rekord zamówień w historii tej marki, ale kilka rzeczy jest jeszcze dostępnych. Zajrzyjcie, oceńcie i zastanówcie się czy któryś z przecenionych produktów Wam się przyda. A tymczasem życzę spokojnego wieczoru!

MLE COLLECTION – Summer Made in Poland

   Wiem, że w ostatnim czasie zasypuję Was nieco informacjami związanymi z MLE Collection, ale wreszcie przyszedł ten czas, kiedy możemy pochwalić się (prawie) wszystkimi modelami na ten sezon. Z powodu epidemii nie udało nam się wprowadzić trzech modeli – niestety materiały z Włoch dotarłyby do Polski za późno i trzeba było z nich zrezygnować. Sytuacja z kolekcją jesienno-zimową jes trochę bardziej skomplikowana – musimy trochę wróżyć z fusów, bo czy opłaca się na przykład uszyć eleganckie płaszcze i garnitury, jeśli jesienią znów dojdzie do tak zwanego "lockdownu"? A może lepiej zainwestować w dresowe modele, które przydadzą się na długie jesienne wieczory w domu? Z pewnością będziemy musiały być jeszcze ostrożniejsze z zamawianymi ilościami. Ostateczne decyzje muszą zapaść w ciągu kilku najbliższych dni, będę więc wdzięczna za wszystkie Wasze sugestie. Na pewno będziecie mogły liczyć (jak co roku) na piękne swetry z warkoczowymi wzorami – nasz zakład dziewiarski pracuje teraz pełną parą. Zostawmy jednak na chwilę wełnę, płaszcze i jesień – mamy przecież początek upragnionego lata. Przed nami kilkanaście tygodni słońca, ciepłych wieczorów, pikników w parku i romantycznych kolacji na świeżym powietrzu. Na każdą z tych okazji znajdę dla Was odpowiedni strój. 

Właśnie dziś wszedł do sprzedaży ten wyczekiwany przez Was model. Udało nam się nieco przyśpieszyć jego produkcję, tak abyście mogły cieszyć się tą sukienką już w pierwszych tygodniach lata. Sprzedaje się jak świeże bułeczki, ale parę sztuk jeszcze się znajdzie.