Look of The Day

shoes / buty – Le Silla (stara kolekcja)

coat with cashmere / płaszcz z kaszmirem – Messo

sweater & shirt / sweter i koszula – MLE Collection

black jeans / czarne dżinsy – Topshop (model Jamie)

leather bag / skórzana torba – Tory Burch

   In the spring and summer season, I often wear black, but recently, I haven't really fancied wearing it. The weather is sullen enough to add to it a bleak outfit in the shape of a "total black look". But what can I do if black is so simple to wear and if it is so difficult to give up on it when you are a lazy woman?   

PS I've got a discount code for you – you will receive a 20 % discount on shopping in Messo online store with the code MLE (the code is valid until 03.12). Have a pleasant shopping experience! :)

***

  Wiosną i latem bardzo często chodzę w czerni, ale w ostatnim czasie nie miałam na nią szczególnej ochoty. Za oknem jest wystarczająco ponuro, aby dodawać do tego jeszcze smętny strój w postaci "total black look". Ale co ja mogę poradzić, że czerń jest tak prosta w noszeniu i tak ciężko z niej zrezygnować, gdy jest się leniwą kobietą? 

   PS. Przy okazji mam dla Was kod rabatowy – po wpisaniu MLE w koszyku zakupowym otrzymacie 20% rabatu na zakupy w sklepie on-line Messo (jest ważny do 03.12). Udanych zakupów! :)

LOOK OF THE DAY

leather bag / torebka – longchamp

leather boots / skórzane kozaki – Massimo Dutti (stara kolekcja)

wool sweater / sweter z wełny – MLE Collection (dostępne są ostatnie sztuki)

jeans / dżinsy – Topshop (model Leigh, który jest cieńszy od Jamie)

duffle coat / budrysówka – prototyp MLE

 

LOOK OF THE DAY

boots / botki – Ewa Minge na eobuwie.pl

black trousers / czarne spodnie – Topshop (model Jamie)

sweater / sweter – MLE Collcetion (nadal dostępny)

leather bag / skórzana torba – Tory Burch

umbrella / parasol – no name

coat / płaszcz – Zara

    A blazer with metal buttons worn with a contrasting pair of trousers (a pair that is not part of a women's suit) was one of the basic garments of the 20th-century gentlemen.That's why there's nothing surprising that today, we associate these types of accents with something sophisticated.Apparently, a navy blazer with two rows of golden buttons has its beginning in the BritishRoyal Navy, where it functioned as the first standardised uniform. Today, women are eager to choose minimalist clothes as they ideally combine male rigidity with sophisticated elegance.    

   To top up the classic coat, I chose a pair of high heel booties (I think that knee-high boots wouldn't be a great match for this coat length) and a lighter turtleneck so that the whole outfit isn't too bleak.

***

  Marynarka z metalowymi guzikami noszona do kontrastujących spodni (czyli nie będąca częścią garnituru) była jedną z podstawowych elementów garderoby XX-wiecznych dżentelmenów. Nic więc dziwnego, że dziś tego rodzaju akcenty kojarzą nam się zawsze z czymś wysmakowanym. Podobno, granatowy blezer z dwoma rzędami złotych guzików ma swój początek w brytyjskiej flocie Royal Navy, gdzie pełnił funkcję pierwszego ujednoliconego munduruDziś kobiety chętnie sięgają po ubrania w marynistycznym stylu, bo idealnie łączy męską surowość z wysublimowaną elegancją.  

   Do klasycznego płaszcza dobrałam botki na obcasie (wysokie kozaki chyba nie pasowałyby do jego długości) i jaśniejszy golf, aby strój nie wydawał się zbyt ponury. 

LOOK OF THE DAY

high boots / wysokie kozaki – Ryłko

dress & jacket / sukienka i marynarka – MLE Collcetion (sukienka nadal jest dostępna)

leather bag / skórzana torebka – Burberry vintage 

watch / zegarek – Daniel Wellington

MLE Collection – CAMPAIGN 2017 BY SONIA SZÓSTAK

   Two years of working on your own clothing brand can really teach you a lot. Having gained more experience, I'm glad that I've never thought about agreeing on a compromise when it came to quality, taking an easier path, accepting a lower grade of wool, or easing off when I knew that there was a lot of work ahead with a turtleneck layering. I've also decided to take a risk – this season, I ordered a considerably greater number of items so that they aren't sold out in an hour. The main assumption of MLE Collection remained unchanged – all dresses, sweaters, and coats were sewn in Poland – in domestic tailor's workshops and knitting plants.   

   Even though you will have to wait a little longer for all products (the first item from the presented range will be available for sale this Friday), I can already share the effects of our work with you. This time, the autumn/winter campaign was shot in Paris which welcomed us with a truly November weather. Again, the person behind the camera was Sonia Szóstak – the most talented photographer of the young generation.

***

  Przez dwa lata pracy nad własną marką odzieżową można się naprawdę wiele nauczyć. Po nabraniu większego doświadczenia, cieszę się, że nigdy nie przeszło mi przez myśl, aby pójść w kwestii jakości na kompromis, wybrać łatwiejszą ścieżkę, zaakceptować gorszy gatunek wełny, czy odpuścić, gdy nie widziałam końca pracy nad źle układającym się golfem. Postanowiłam też trochę zaryzykować – w tym sezonie zamówiłam o wiele więcej sztuk, tak aby rzeczy nie wyprzedawały się w ciągu godziny. Główne założenie MLE Collection pozostało niezmienne – wszystkie sukienki, swetry i płaszcze zostały uszyte w Polsce, przez rodzime krawieckie i dziewarskie zakłady. 

   Chociaż na wszystkie produkty będzie trzeba jeszcze chwilę poczekać (pierwsza z prezentowanych dziś rzeczy wejdzie do sprzedaży w ten piątek), to już dziś mogę podzielić się z Wami efektami naszej pracy. Jesienno-zimową kampanię tym razem zrealizowałyśmy w Paryżu, który przywitał nas istnie listopadową pogodą. Za obiektywem po raz kolejny stanęła Sonia Szóstak – najzdolniejsza fotografka młodego pokolenia. 

look of the day – sunset on Mykonos

sweater / sweter – MLE Collection

denim shorts / dżinsowe szorty – NOBODY

swimsuit / kostium kąpielowy (pod spodem) – Solid & Striped

leather sandals / skórzana sandały – Massimo Dutti (stara kolekcja)

basket / kosz – H&M Home (stara kolekcja, podobny tutaj)

    A week without makeup, hair dryer, and (excluding one evening) high heels has passed within a blink of an eye.Mykonos turned out to be an extremely tourist-friendly island, even if the wind was at times stronger than the one that I'm familiar with from Tricity.

***

   Tydzień bez makijażu, suszarki do włosów i (nie licząc jednego wieczoru) wysokich szpilek minął mi niczym mrugnięcie oka. Mykonos okazało się być niezwykle przyjazną dla turystów wyspą, nawet jeśli wiatr był momentami silniejszy od tego, który tak dobrze znam z Trójmiasta.