Zniechęca Cię zdrowy tryb życia, a chcesz być piękniejsza? Przeczytaj ten artykuł – dzięki tym radom będziesz lepiej wyglądać

_E1A6777

bluza – Stradivarius / spodnie – Zara / taca – H&M Home

  You can read about the healthier lifestyle almost everywhere now. We read about it in the press and we hear our friends bragging about the changes they made. Probably lot of you have also tried switching to "fit & healthy" lifestyle. However, to stick with the resolutions, we need motivation which often evaporates when we can't see the effects. Of course, we realize that a healthy lifestyle have a positive effect on our body, but sometimes it is hard to see the measurable improvement. That’s why we quickly feel discouraged. The visible change is the only thing pushing us into action. So if till today, you lacked the will to work on your health, I hope today's advice will help you with it. Thanks to these principles you will not only be more healthy, but above all you will look better.

***

   Temat zdrowego stylu życia przewija się właściwie wszędzie. Czytamy o tym w prasie i wysłuchujemy naszych znajomych chwalących się wprowadzonymi zmianami. Część z Was też próbowała pewnie przestawić się na bycie „fit & healthy”. Aby wytrwać w swoich postanowieniach potrzeba jednak motywacji, a ta często wyparowuje, jeśli od razu nie widzimy efektów. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że zdrowy tryb życia wpływa pozytywnie na nasz organizm, ale czasem ciężko jest zobaczyć wymierną poprawę, więc szybko może nas ogarnąć uczucie zniechęcenia. To co widoczne gołym okiem najbardziej pobudza nas do działania. Dlatego jeśli do tej pory brakowało Wam chęci do pracy nad swoim zdrowiem, to dzisiejsze rady być może Wam w tym pomogą. Dzięki tym zasadom zyskacie nie tylko zdrowie, ale przede wszystkim będziecie lepiej wyglądać.

_E1A6788

1. Lubisz używać rozświetlacza bo twojej skórze brakuje blasku? Zacznij uzupełniać witaminę D. Najlepszym jej źródłem są promienie słoneczne.  Niestety ich siła znacznie słabnie w okresie jesienno-zimowym, dlatego ważna jest dodatkowa suplementacja . Witaminę D trudno jest przedawkować. W ciągu dnia możemy jej spożyć od pięciuset jednostek nawet do czterech tysięcy. Ja najbardziej lubię DLUX3000 marki Better You. Wystarczy jedno psiknięcie dziennie. Mały zielony dozownik stoi zraz przy mojej szczoteczce do zębów. Dzięki temu o nim nie zapominam.

2. Zauważyłaś, że nadmiernie wypadają Ci włosy? Ostatnio stały się łamliwe, suche i delikatne? Zwróć uwagę na to, czy w Twojej diecie jest wystarczająco biotyny (witaminy H). Jej najlepszym źródłem jest mleko, wątróbka, żółtko jajka, orzechy włoskie, ryż, czekolada (niestety ciemna). Rada! Idealnym rozwiązaniem będzie picie domowego kakao.

_E1A6833

3. Zaczynasz poranek od wypicia filiżanki kawy? Czy wiesz, że przez to odwadniasz organizm? To najprostsza droga do dodatkowych kilogramów. Liczne źródła podają przeczące sobie informacje. Jedni mówią, że kawa nie jest szkodliwa, a drudzy, że wręcz przeciwnie. Według mnie, jedna czy dwie filiżanki kawy (najlepiej czarnej) nie zaszkodzą. Pamiętajmy jednak, aby nie pić jej na pusty żołądek. Zacznijmy dzień od wypicia szklanki ciepłej wody z cytryną. To na pewno pomoże nam utrzymać prawidłową wagę.

4. Czy słyszeliście już o spirulinie? Jej regularne spożywanie pomaga zwalczyć trądzik. Ta szmaragdowozielona alga jest niezwykłą rośliną. Działa przeciwzapalnie, łagodzi objawy stresu przedmiesiączkowego, poprawia wygląd włosów, paznokci i skóry. Można ją kupić w aptece lub sklepie ekologicznym zarówno w tabletkach jak i w proszku. Ja najczęściej dodaję ją do regeneracyjnego koktajlu po każdym treningu. Wystarczy zmiksować garść szpinaku, dwie łyżki spiruliny, banan, kiwi i dwie szklanki wody albo mleka roślinnego.

_E1A6814Jakiś czas temu pisałam Wam o vlogerce Zoe Sugg, która wydała książkę „Girl Online”. Właśnie możemy kupić jej drugą część „Girl Online w trasie” wydawnictwa Insignis. Książka opisuje perypetie Penny Porter, która towarzyszy swojemu chłopakowi w trasie koncertowej po Europie. Książkę czyta się przyjemnie, jest lekka wciągająca – z pewnością umili zimowe wieczory.

5. Podstawą pięknego wyglądu jest zdrowy sen. Zapomnijcie o jedzeniu na noc. Najlepsza pora na kolację jest trzy godziny przed pójściem spać. Unikajcie potraw ciężkostrawnych i tłustych. Na lepszy sen dobra jest szklanka soku z wiśni (oczywiście musi być naturalny i bez cukru). Zawarta w nim melatonina pomaga zwalczyć opuchliznę wokół oczu. Pamiętajcie, żeby pomieszczenie w którym śpicie zawsze było wywietrzone. Nie bierzcie do sypialni telewizora, komputera, ani nie oślepiajcie się telefonem czy tabletem. Lepiej zabrać książkę, gazetę lub posłuchać łagodnej muzyki. _E1A6812

6. Czy wysiłek fizyczny skutecznie poprawia nasz wygląd? Kanadyjscy naukowcy dowiedli, że regularne ćwiczenia mogą znacznie opóźnić procesy starzenie się. Skóra badanych czterdziestolatków, którzy regularnie uprawiali sport była zbliżona wyglądem do skóry dwudziestolatków. Dopasujcie aktywności do waszych upodobań i grafiku w pracy. Umawiajcie się na wspólne treningi ze znajomymi. Łatwiej Wam będzie zacząć, kiedy zrobicie to z kimś innym. Wybór zajęć jest ogromy. Poza siłownią, pływalnią czy bieganiem, można pograć w tenisa, squasha, poskakać na trampolinach czy pójść na balet dla dorosłych.

_E1A6796Na zdjęciu możecie zobaczyć mój ulubiony malinowy peeling marki Balneokosmetyki. Kosmetyk jest w pełni ekologiczny, zawiera cukier i pestki malin, które skutecznie złuszczają martwy naskórek (dodatkowo ma naprawdę piękny zapach). Teraz możecie go zamówić 25% taniej na hasło rabatowe: eko25"

7. Sztuczne substancje zarówno w jedzeniu, jak i w kosmetykach, odkładają się w naszym organizmie. Ich szkodliwym, widocznym skutkiem jest na przykład zszarzała cera i różnego typu wypryski. Produkty eko to nie tylko chwyt marketingowy. Kupując kurczaka i sałatę na obiad czy peeling do twarzy zwróćcie uwagę na ich pochodzenie.

   Pomyślcie o tym, jak fajnie jest mieć zdrowsze włosy, ładniejszą cerę i szczuplejszą sylwetkę ze świadomością, że jest to dowód na świetną kondycję naszego zdrowia. A może już wprowadziłyście inne zmiany, o których dzisiaj nie napisałam i chciałybyście opowiedzieć mi o Waszych rezultatach?

_E1A6769

 

Byle do wiosny! Nie czekajmy na nią siedząc na kanapie i jedząc słodycze. Jak spędzać czas, kiedy na zewnątrz panuje wieczny zmrok?

_E1A3537

  There is much less of sunny days now, the darkness comes more quickly and our mood is going down, reducing our enthusiasm, and sometimes causes even a seasonal depression. In the winter we are easily giving in to the temptation of laziness,  being human substitute of the winter sleep. Often our only activities after work are things like watching movies and consuming an unhealthy food. Many of my friends have a problem with training in winter, but instead are happy using the pizza delivery. Do we really have to wait five months in order to regain the joy of life? Is the laziness already counted as part of the season and we should simply accept it? There is no point to wait for the spring while spending time on the sofa. All you need is to make a few simple changes to spend upcoming winter weeks in a more enjoyable way.

*** 

  Słonecznych dni jest teraz znacznie mniej, ciemność przychodzi szybciej, a to obniża nastrój, zmniejsza chęci do życia, a niekiedy powoduje nawet depresję sezonową. W zimie łatwo ulegamy pokusie „nicnierobienia”, będącego ludzkim substytutem zimowego snu. Często naszym jedynym zajęciem po pracy jest oglądanie filmów i pochłanianie niezdrowego jedzenia. Wielu moich znajomych ma problem z wyjściem zimą na trening, za to chętnie korzysta z dowozów pizzy do domu. Czy musimy czekać aż pięć miesięcy, żeby nabrać ochoty do życia? Czy lenistwo jest już wpisane w tę porę roku i należy się z tym po prostu pogodzić? Nie ma co czekać na nadejście wiosny spędzając czas na kanapie. Wystarczy wdrożyć kilka prostych zmian, aby milej spędzić kolejne tygodnie zimy.

_E1A3553Jak spędzać zimowe popołudnia, żeby zabić monotonię?

– Zimą większość czasu spędzamy w domu. Zadbajcie więc o to, aby wracać do niego z przyjemnością. Stwórzcie w nim kąt, w którym będzie panował wyjątkowy klimat i z ochotą przesiedzicie w nim nawet długie godziny. Może to być biurko, fotel czy kanapa, ale w tym miejscu musi zawsze panować porządek. To czy będzie tam stało mnóstwo książek, kwiatów czy świeczek, zależy już tylko od Was.

– Przeglądanie Instagrama czy Facebooka nie można zaliczyć do zajęć kreatywnych. Jeśli mamy chwilę na to, aby się wyciszyć i oczyścić nasz umysł, to poszukajmy innej rozrywki niż gapienie się w ekran komputera czy telefonu. Ja chętnie bawię się w łączenie kropek. Nie. Nie podkradam książeczek mojej córeczce. Moje "rebusy" zostały stworzone z myślą o dorosłych i niektóre są naprawdę skomplikowane. Na zdjęciu widzicie mój nowy zbiór rysunków „1000x Połącz kropki” wydawnictwa Insignis.

_E1A3541

_E1A3650

Wykorzystaj weekend do maksimum 

– Uwielbiacie spać w sobotę do jedenastej? Znam to doskonale, ale staram się, tak nie robić. Jeśli codziennie wstajecie o siódmej rano i tylko w weekend śpicie do oporu, to Wasz zegar biologiczny może się rozregulować. To spowoduje, że poniedziałek będzie ciężki i bolesny do przetrwania.  Po drugie, wstając tak późno tracicie większość dnia. Nastawcie budzik o godzinę później niż zazwyczaj (na przykład na ósmą), to już w zupełności wystarczy, żeby się lepiej wyspać i zregenerować. W ten sposób wykorzystacie wolny dzień i nie stracicie weekendu leżąc w łóżku.  

– W Polsce jest niewiele miast, w których można znaleźć stoki narciarskie albo uprawiać inne zimowe dyscypliny. Przy wielu szkołach czy ośrodkach sportowych można natomiast znaleźć lodowiska. Jest to zabawa nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych. Wejście na lodowisko, razem z wypożyczeniem łyżew, to koszt nie większy niż piętnaście złotych, czyli mniej niż bilet do kina. Wystarczy zajrzeć do internetu. 

– Grillowanie ze znajomymi zimą jest niemożliwe, ale to nie powinno oznaczać, że spotkania towarzyskie zawieszamy na pół roku. Dobrym rozwiązaniem na spędzanie wspólnych wieczorów są gry planszowe. Chyba każdy grał w kultowy Monopol czy Scrabble. W hipermarketach, czy empikach wybór gier jest ogromny. Polecam na przykład „Wsiąść do pociągu: Europa”, która buduje napięcie do samego końca.

_E1A3554_E1A3642

Jak biegać po zmroku?  

– Najlepsza motywacja to bieganie w grupie (albo chociaż we dwójkę). Nie trzeba być profesjonalistą i zapisywać się do klubu, żeby biegać z innymi. Na Facebooku istnieje wiele grup amatorskich biegaczy, którzy umawiają się na wspólny trening o stałej porze. Większość z nich, to ludzie pracujący, więc godzina spotkań powinna być odpowiednia dla każdego. 

– Przed wyjściem z domu zadbajcie o bezpieczeństwo. Zwróćcie uwagę, czy wasze ubrania sportowe mają odblaskowe elementy. Jeśli ich nie ma, to w sklepach sportowych kupicie świecące opaski na rękę lub nogę. Można też zaopatrzyć się w odblaskowe kurtki, spodnie, a nawet buty.  

– Pamiętajcie, żeby sprawdzić czy trasa Waszego biegu jest oświetlona, na przykład na mojej ulubionej pętli nie da się biegać po ciemku. Prostym rozwiązaniem są czołówki, czyli lampki zakładane na głowę. Te dostępne w sklepach są na tyle dobre, że bez problemu oświetlają drogę. Nie będzie to dla Was duży wydatek, a może okazać się bardzo przydatny.

_E1A3735

kurtka Nike Shield Flash Max// legginsy Nike Epic Lux

– Od jakiegoś czasu jest jeszcze coś (a właściwie ktoś) kto poprawia mi nastrój w długie zimowe wieczory. Poznajcie Nike, kotkę przygarniętą z sopockiego schroniska.

  Zastanówcie się jak u Was wyglądają zimowe popołudnia i weekendy. Czy to, co robiliście do tej pory poprawiało nastrój i sprawiało, że czas do wiosny płynął przyjemniej? Zmiana utartych nawyków nie jest prosta, ale wystarczy wybrać chociaż kilka z przedstawionych wyżej pomysłów, a szybko zobaczymy, że można pozbyć się monotonii z codziennego życia. 

 

_E1A3593

 

 

Pięć noworocznych postanowień, których naprawdę możesz dotrzymać

sweter – MLECollection.com // legginsy – Nike Pro // dzbanek – Duka // kubek, koc, dywanik – H&M Home // notes – TK Maxx

  New Year's resolutions already became a custom. Most often we want to lose weight,  give up smoking, begin to learn foreign language, stop complaining, regularly clean at home or to meet our true love (whatever it is). How come, in spite of our sincere, good will, we usually don’t keep the word given to oneself? Pay attention – all these resolutions are general and hard to keep. If we want to give ourselves the chance of fulfilling them, first they must be smaller, more reasonable and possible to reach in a short time. Let us start by making a list of realistic resolutions in the notebook. Remember, that well defined decisions are the ones we can begin right away.

***

  Noworoczne postanowienia stały się już zwyczajem. Najczęściej chcemy schudnąć, rzucić palenie, rozpocząć naukę języka obcego, przestać narzekać, regularnie sprzątać w domu czy poznać prawdziwą miłość (czymkolwiek ona jest). Jak to się dzieje, że pomimo najszczerszych chęci zwykle nie udaje nam się dotrzymać danego sobie słowa? Zwróćcie uwagę – wszystkie te postanowienia są ogólne i ciężkie do wykonania. Jeśli chcemy dać sobie szansę na ich zrealizowanie, w pierwszej kolejności muszą być one mniejsze, bardziej rozsądne i takie, które można osiągnąć w krótkim czasie. Zacznijmy od spisania w notesie realnych postanowień. Pamiętajcie, że dobrze sformułowane postanowienie to takie, którego realizację możemy rozpocząć choćby od zaraz. 

Jem tylko te słodycze, które sama zrobię 

  Chcę schudnąć! To prawdopodobnie jedno z najbardziej popularnych postanowień noworocznych wśród kobiet. Zanim przekonamy się do ćwiczeń, które na pewno pomagają zrzucić wagę, poszukajmy łatwiejszego rozwiązania. Na pierwszą myśl przychodzą mi słodycze. Chyba nie znam osoby, która nie miałaby ulubionej czekolady czy deseru. Mam pewien sposób na pogodzenie gubienia wagi i nie rezygnowania ze słodyczy. Jem tylko te słodycze, które sama przygotuję – dzięki temu są one zdrowsze i mniej kaloryczne, a poza tym, łatwiej jest z nich zrezygnować, gdy wiem, że będę musiała poświęcić więcej czasu na ich przygotowanie, niż gdybym sięgnęła po tabliczkę czekolady schowaną w szufladzie. Poniżej znajdziecie przepis na Raffaello domowej roboty. Produkcja kokosowych kuleczek zajmuje kilka minut, a ich smak nie różni się od oryginału. 

Skład:

150g suchej kaszy jaglanej 

1 puszka mleka kokosowego albo innego mleka roślinnego 

70g wiórek kokosowych 

2 łyżki mąki jaglanej lub kokosowej

3-4 duże łyżki syropu klonowego 

nasiona wanilii lub dwie łyżeczki ekstraktu waniliowego 

1 łyżka oleju z kokosa 

garść migdałów bez skórki 

wiórki kokosowe do obtoczenia kulek

Przygotowanie:

1. Kaszę jaglaną gotujemy w mleku przez dwadzieścia minut. Bardzo ważne jest to, aby jeszcze przed gotowaniem kaszę umyć pod ciepłą wodą, to zneutralizuje jej gorzkawy posmak. 2. Jeszcze ciepłą kaszę zmiksujmy z wiórkami kokosowymi, mąką, syropem klonowym, olejem kokosowym i wanilią. 3. Następnie w dłoniach formujemy kulki i nadziewamy je migdałem. Ostatnią fazą przygotowań będzie obtoczenie ich w wiórkach kokosowych.  Nasze raffaello domowej roboty możemy przechowywać w lodówce do trzech dni. Smacznego :)

Codziennie rano będę rozciągać się przez pięć minut

  Każdy z nas, bez wielkich wyrzeczeń, niezależnie od poziomu wytrenowania może poświęcić chwilę na poranną gimnastykę. Nie potrzebujemy do tego dużo miejsca ani czasu. Takie postanowienie noworoczne możemy od razu wprowadzić w życie. Wystarczy pięć minut, żeby poprawić naszą koncentrację, nastrój i przyśpieszyć metabolizm. Ćwiczenia zaczynamy w kierunku od góry naszego ciała do dołu. Najpierw rozciągamy delikatnie szyję i robimy po kilka okrążeń głową w różnych kierunkach. Następnie stojąc, wyciągamy ręce mocno do góry, tak aby sięgnąć najwyżej jak to możliwe. Kolejnym ćwiczeniem, które mocniej nas rozbudzi i na pewno lekko rozgrzeje są wymachy rękami w różnych płaszczyznach. Możemy zacząć od krążenia rękoma wokół stawu barkowego. W pierwszej kolejności naprzemiennie, a potem oburącz, zarówno w przód, jak i w tył. Na koniec zadbajmy o nasz kręgosłup, zwłaszcza jeśli czeka nas cały dzień za biurkiem lub kierownicą. Stojąc w lekkim rozkroku wyciągamy ręce nad głowę i najwolniej jak to możliwe schylamy się dotykając podłogi lub kostek. Pozostajemy w tej pozycji przez kilka sekund i powoli wracamy do pozycji wyjściowej, kręg po kręgu.

Poszukam motywacji do biegania

  Bieganie na początku jest trudne, bo nasza kondycja pozostawia wiele do życzenia. Może się zdarzyć, że po pierwszym treningu będziemy mieli już dosyć. Wtedy łatwo przychodzi rezygnacja, bo jesteśmy zmęczeni, nie podobała nam się trasa, a poza tym było zimno i nudno. Żeby zwiększyć szanse powodzenia, warto zacząć od kilku kluczowych rzeczy. Zanim wyjdziemy na zewnątrz sprawdźmy temperaturę za oknem. Nie ma nic gorszego niż marznięcie podczas biegu przez źle dobrany strój. W drugiej kolejności ustalmy dobrze dopasowaną trasę. Wybierzmy cel do którego chcemy dobiec; teatr, osiedlowy sklep albo park, to pomoże nam wytrwać do końca biegu. Najgorzej jest biec i nie wiedzieć ile jeszcze zostało nam do końca. Ostatnim kluczowym elementem jest muzyka. Zgrajmy sobie na odtwarzacz nasze ulubione kawałki, dzięki nim będzie nam dużo przyjemniej podczas biegu. Osoby, które nie potrzebują pobudzać się szybkimi rytmami mogą pogodzić bieganie z nauką języka obcego. Wystarczy do odtwarzacza wgrać fiszki. Przed pierwszym maratonem najbardziej motywowało mnie czytanie magazynów biegowych – historie innych początkujących amatorów biegania, bardzo mnie wzmacniało.

Małymi kroczkami zacznę nawilżać swoją skórę

Przyznam się, że często zapominam o piciu odpowiedniej ilości wody i nakładaniu kremu na twarz. Chciałabym małymi kroczkami zacząć bardziej dbać o nawilżanie mojej skóry. Dlatego kolejnym łatwym do zrealizowania postanowieniem będzie regularne picie wody, która usprawnia metabolizm, poprawia wygląd cery i jest podstawowym paliwem naszego organizmu. Chciałabym każdy poranek zaczynać od wypicia szklanki wody z sokiem z cytryny. Do pracy zabierać ze sobą małą butelkę (dużej nie zamierzam nosić, moja torebka i tak już waży trzy kilogramy). Powinnyśmy też zwrócić uwagę na to, żeby każdego dnia nakładać krem na twarz. Jest to jeden z najważniejszych elementów pielęgnacji. U mnie na półce stoi teraz biosiarczkowy krem do twarzy marki Balneokosmetyki.pl. Świetnie usuwa niedoskonałości skóry, poprawia jej koloryt i nadaje się jako baza pod makijaż. Teraz na wszystkie Balneokosmetyki, otrzymujecie darmową dostawę na hasło rabatowe: styczeń. Cel jest konkretny i realny, a motywacja jeszcze większa więc muszę wytrwać w tym postanowieniu. Tym bardziej, że mój zeszłoroczny cel, dotyczący właśnie nawilżania, został zrealizowany – moja dieta praktycznie nie zawiera soli, a to ona jest główną przyczyną zatrzymywania wody w organizmie.

Swoją dietę dopasuję do potrzeb mojego organizmu

Wielokrotnie pisałam o swoich przygodach zdrowotnych i ciągłym szukaniu szkodzących mi produktów. Wykluczanie ich ,,na oko” okazało się zupełnie nietrafne. Chciałabym dopasować dietę do potrzeb mojego organizmu, wiedzieć dokładnie czego powinnam nie jeść i co powoduje, że czasami źle się czuję. Aby to zrobić niezbędne jest zdobycie rzetelnych informacji na temat moich alergii i nietolerancji. W przerwie świątecznej poszperałam w internecie na temat zaawansowanych badań i chyba znalazłam idealne rozwiązanie. Na stronie Zdrowegeny.pl można wybrać dowolny pakiet badań genetycznych, a samo badanie zrobimy w trzech krokach, bez wychodzenia z domu. Wystarczy odebrać paczkę od kuriera i odesłać próbkę naszej śliny. Dzięki takiej formie badań, moje postanowienie ma duże szanse na powodzenie, zwłaszcza że nie muszę się nigdzie umawiać, a przesyłka jest już u mnie.

  Na pewno każdy z Was ma mnóstwo innych pomysłów na nowy rok. Bez względu na to, co chcecie zmienić czy rozpocząć, pamiętajcie, żeby dobrze to przemyśleć. Jeśli macie kilka postanowień, to stwórzcie ich hierarchię i startujcie od najważniejszego. Zanim zaczniecie działać, wypiszcie jak najwięcej szczegółów swojego planu. Tylko konkretne i realne liczby czy daty pozwolą osiągnąć Wam cel. Wybierając się na siłownię, nie mówcie „pójdziemy na siłownie”, tylko ustalcie którego dnia, o której godzinie i co będziecie tam robić. Pamiętajcie! Konkretnie!

Wpis z cyklu DIY – ozdoby świąteczne domowej roboty

sukienka – Mosquito.pl / dzbanek – Duka / świeczka – H&M Home

  W tym roku postanowiłam wszystkie ozdoby świąteczne przygotować sama. Mam dosyć kiczowatych, sztucznych czapek Świętego Mikołaja, łańcuchów udających choinkę, które po zetknięciu z ogniem od razu wybuchają, ozdób tak słabej jakości, że po pół roku się rozklejają. Nie chcę też kupować plastikowych wstążek i papierów, które rozkładają się przez czterysta lat. Przecież opakowania od prezentów lądują w koszu pół godziny po Wigilii. Nie szkoda pieniędzy i środowiska? Własnoręcznie wykonane ozdoby są bardziej klimatyczne, tańsze i w większości przypadków przyjaźniejsze naszej planecie. Dziś chciałabym pokazać Wam trzy proste sposoby na stworzenie świątecznej atmosfery w domu.

Papierowa bombka

  W świątecznej edycji magazynu Kukbuk, w jednym z artykułów, pokazane są ozdoby wykonane własnoręcznie. Jedną z nich jest papierowa bombka. W gazecie ozdoba wyglądała ładnie i wydawało się, że jest prosta do przygotowania. Postanowiłam to sprawdzić. Okazało się, że do jej zrobienia potrzebne jest zaledwie kilka rzeczy: trzy grube kartki A4 (wyjdzie z nich mniej więcej dziesięć bombek), nożyk, podkładkę (która się nie poniszczy od cięcia nożykiem), linijkę, igłę, nitkę i koraliki do dekoracji. Poniżej znajdziecie szybką instrukcję jak je wykonać.

  Na dłuższych bokach kartki stawiamy kropkę co jeden centymetr. Potem nożykiem wycinamy równe paski. Osiem paseczków układamy w kształt słońca. Na igłę nawlekamy nitkę i zawiązujemy duży supeł. Igłę przekładamy przez koralik i wbijamy w środek ozdoby. Całość odwracamy na drugą stronę i zaczynamy naprzemiennie nabijać każdą końcówkę kartki na igłę. Gdy już powstanie bombka zawiązujemy nitkę na porządny supeł i nadkładamy kolejny koralik. Gotowe! Teraz możemy ją zawieszać na choince. :)

Świąteczny łańcuch z szyszkami

  Łańcuch z szyszkami to według mnie najładniejsza ozdoba w moim mieszkaniu. Do jej przygotowania będziecie potrzebować tylko nożyczek, kilku gałązek sosny, około piętnastu szyszek, naturalnych szarych i czerwonych sznurków. Przygotowania zaczynamy od ułożenia gałązek w kształcie łańcucha. Potem musimy dokładnie wszystko obwiązać szarym sznurkiem – przekładając go na okrętkę w małych odstępach. Teraz zostanie nam jedynie obwiązanie szyszek czerwonym sznurkiem i przymocowanie ich do łańcucha. Taka ozdoba prezentuje się na ścianie się bardzo ładnie.

 


 

Karteczki do prezentów

  Skoro wkładamy wysiłek w staranne opakowanie prezentów, szkoda je podpisywać tłustym markerem i popsuć cały efekt. Do wykonania własnych karteczek wystarczy nam sztywna kartka papieru, dziurkacz, nożyczki, sznurek, rysik lub cienkopis i ozdoby. Najlepiej sprawdzą się drobne kwiaty, igły sosny, świerku czy małe listki. Moje karteczki wycięłam w kształt prostokąta. Od strony dziurki na sznurek ścięłam rogi. Całość przyozdobiłam delikatnymi białymi kwiatami, które można dostać w każdej kwiaciarni.

   Mój dom jest już udekorowany. Teraz pozostało mi tylko ulepienie setki pierogów (pikuś!) i dwóch tysięcy ciasteczek. Przy okazji chciałabym życzyć Wam pełnych miłości i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Jedzcie dużo, a wszystko spalicie na wiosnę ;)

Święta pełne ciepła. Oto kilka sposobów na to, aby poczuć Ducha Świąt.

  For many of us Christmas is the most important holiday in the whole year. We love to decorate the Christmas tree, to hang lamps on the balcony, we wait impatiently for the first snow and at last we have this special time to spend with our loved ones. However, we happen to get caught in duties so much, that we forget about the real spirit of the Holidays.  We focus so much on different tasks, that suddenly it is a Christmas Day and we barely can move off the couch. Tired with holiday rush in the shopping malls and with preparing dishes, we are losing the magic of Christmas. Let’s not forget! Above all Christmas is the time which we are supposed to spend together with family and friends. Below you will read a few ways to gain some peace and free time, so you can feel the real spirit of Christmas.

***

  Święta Bożego Narodzenia dla wielu z nas są najważniejszym świętem w roku. Uwielbiamy ubierać choinkę, rozwieszać lampki na balkonie, z niecierpliwością czekamy na pierwszy śnieg i w końcu mamy chwilę na to, żeby spędzić czas z najbliższymi. Zdarza nam się jednak tak zatopić w obowiązkach, że zapominamy o prawdziwym Duchu Świąt. Tak bardzo skupiamy się na zadaniach, że nim się obejrzymy nadchodzi pierwszy dzień świąt, a my ledwo możemy ruszyć się z kanapy. Zmęczeni świąteczną gonitwą po sklepach i przygotowywaniem potraw, tracimy to, co naprawdę w świętach jest magiczne. Pamiętajmy! Święta to przede wszystkim czas, który mamy spędzać wspólnie z bliskimi. Poniżej przeczytacie kilka sposobów na to, aby zyskać trochę spokoju i wolnego czasu, a dzięki temu poczuć prawdziwego Ducha Świąt. 

Jak dobrze wybrać prezent dla bliskich? 

  Kto z nas co roku staje się właścicielem rzeczy, które kompletnie nie są mu potrzebne? U mnie w domu stało się to już tradycją. Co roku przeżywam ten sam koszmar kupowania prezentów dla bliskich. Zostawiam ten obowiązek na sam koniec i potem z obłędem w oczach wpadam do sklepu i nie mam bladego pojęcia co komu kupić. Zamiast traktować tę czynność jako przyjemność, która jest pięknym świątecznym rytuałem, ja już na samą myśl dostaję dreszczy. Jeśli chcemy kupić trafiony prezent musimy dużo wcześniej zacząć myśleć, co osoba obdarowywana chciałaby dostać albo przy najbliższej okazji dyskretnie wypytać o jej potrzeby. Wybierając prezent pamiętajmy, że ma on się podobać przede wszystkim tej drugiej osobie, nie nam. Nigdy nie kupujmy na przekór –  jeśli widzimy, że brat zawsze chodzi w czarnych rzeczach, to nie kupujmy mu żółtego swetra, bo wydaje nam się, że przyda mu się trochę koloru. Nie każdy z nas lubi niespodzianki. Fajnym rozwiązaniem dla zapracowanych jest zamawianie podarunków przez internet. Nie podejmujmy zbędnego ryzyka – kupujmy tylko w sprawdzonych sklepach internetowych. Ja na przykład mam już pierwszy prezent dla mamy – masło malinowe do ciała od Balneokosmetyki.pl. W tym sklepie najczęściej kupuję kosmetyki dla siebie, więc mam pewność, że produkty są dobrej jakości (możemy je zamówić tutaj, z darmową dostawą na hasło rabatowe: mikołaj). Ostatnia moja rada: jak już wpadniemy w szał kupowania na ostatnią chwilę kierujmy się zasadą, że pierwsza myśl jest zawsze najlepsza. Nie ma co kręcić się od sklepu do sklepu. Jak się już nam coś spodoba – kupmy to!

Jak nie ulec świątecznej gorączce?  

  Umyć okna, powiesić ramki ze zdjęciami, posprzątać szafki w kuchni, kupić prezenty, ozdobić mieszkanie, przystroić choinkę, zapakować podarunki, przygotować dwanaście dań, odwiedzić babcie i dziadka, wykrochmalić poszewki i ręczniki, wywiesić lampki na balkonie, uszyć strój na jasełka Julci, zrobić pięć treningów tygodniowo – tak mniej więcej wygląda moja lista zadań przedświątecznych. Nie ma w niej miejsca na chwilę relaksu i radości z nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. By sprostać tym przekraczającym zdrowy rozsądek zadaniom musiałabym wziąć urlop, oddać dziecko mojej mamie i zapomnieć o treningach. Atmosfera przed Wigilią często jest napięta. Ale nie dajmy się zwariować i wkręcić w świąteczną gonitwę. Na naszej liście świątecznych obowiązków zapiszmy tylko rzeczy najważniejsze, realne do wykonania w krótkim czasie – ściany w sypialni pomalujemy kiedy indziej. Pamiętajmy! Nie musimy wszystkiego robić same. Poprośmy resztę domowników o pomoc. Jeśli chcemy uniknąć świątecznego stresu przygotujmy listy zadań i wszystko zapisujmy w kalendarzu. Ostatnio dostałam od mojej mamy  książkę „Twój dziennik” Reginy Brett wydawnictwa Insignis. Nie jest to typowy kalendarz, bo znajdziemy w nim mnóstwo ciepłych słów, motywacji i zadań. Teraz noszę go wszędzie ze sobą i tylko dopisuję kolejne podpunkty. Doskonale wiem, że podczas świąt najczęściej myślimy o wszystkich wokół, a rzadko kiedy o sobie. Bardzo ważne jest to, aby wygenerować chwilkę na relaks, może być to nawet późnym wieczorem. Moim ulubionym sposobem na chwilę zapomnienia jest wieczorna kąpiel.

Świąteczny makowiec wegański i bez glutenu.

  W najbliższym czasie będziemy jadły więcej kalorycznych dań niż zwykle. Dlatego postanowiłam chociaż z jednego ciasta pozbyć się najbardziej niezdrowych i tłustych składników.  W moim domu rodzinnym wszyscy uwielbiają makowca. Mama doskonale piecze więc nie lada zadaniem było dla mnie stworzenie takiego ciasta, które będzie zarówno zdrowe jak i smaczne. Czy makowiec może być bez jajek, krowiego mleka, miodu, masła, drożdży, a nawet bez mąki? Pewnie myślicie sobie, że nie. To Was zaskoczę! Może! I naprawdę wychodzi pyszny. Sekretem smaku jest masa makowa, którą musimy przygotować same (gotowe, sklepowe wszystko popsują!). Poniżej znajdziecie przepis:

Skład: 

500 g niebieskiego maku 

150 g rodzynek 

100 g orzechów włoskich 

50 g orzechów laskowych lub nerkowców (opcjonalnie)

100 g migdałów (bez skórki)

100 g moreli 

100 g oleju kokosowego

1/2 szklanki syropu klonowego

kilka łyżek rumu lub likieru Amaretto 

jedna tabliczka czekolady 70% bez glutenu 

jedna puszka mleczka kokosowego 

ksylitol zmielony na puder

Przygotowanie:  

1. Mak gotujemy około 30-40 minut. Odsączamy go i mielimy co najmniej dwa razy. Najszybciej  pomoże nam w tym maszynka do mielenia mięsa.  

2. W między czasie, kiedy mak będzie się gotował, zalewamy rodzynki wrzątkiem i zostawiamy je na około 10 minut.  

3. W drobną kosteczkę kroimy morele, orzechy włoskie, orzechy nerkowca oraz migdały. Na koniec również szatkujemy rodzynki.  

4. W małym rondelku rozpuszczamy olej kokosowy, do którego dolewamy syrop klonowy.  

5. Wszystkie wcześniej przez nas przygotowane składniki dodajemy do makowej masy – orzechy, suszone owoce oraz zawartość rondelka.  

6. Następnie, w małym garnuszku rozpuszczamy czekoladę razem z paroma łyżkami oleju kokosowego. Słodką masę wlewamy do maku i dokładnie mieszamy.  

7. Z lodówki wyjmujemy mleko kokosowe. Łyżką ściągamy tylko gęsta białą cześć (woda nie będzie nam potrzebna), dodajemy ją do całości i ponownie dokładnie mieszamy.  

8. Do naczynia (może być to blacha do ciasta, do pieczenia chleba albo tortownica) wkładamy papier do pieczenia. Przekładamy do niego naszą masę i dokładnie rozprowadzamy, a na koniec mocno dociskamy. Makowca wkładamy na noc do lodówki. Przed podaniem go naszym gościom makowca warto włożyć na trzydzieści minut do zamrażalnika, dzięki temu będzie nam go łatwiej przekroić.  

9. Przed podaniem ciasta na stół posypmy go zmielonym na puder ksylitolem.  

Smacznego :)

 

 

Jak posprzątać mieszkanie w mniej niż godzinę?

 

  Hardly anyone likes to clean. I have maybe one friend who treats this activity as some form of pleasure and time for relax. Whatever our attitude is, definitely we all feel better when our home is clean. I have usually spend the half of Saturday on cleaning the house. The truth is that the more quickly I will get this done, the quicker I can start doing things, which I really like.

*** 

  Mało kto z nas lubi sprzątać. Mam może jedną koleżankę, która traktuje tę czynność jako przyjemność i relaks. Niezależnie od naszego nastawienia, na pewno każda czuje się lepiej kiedy w domu jest porządek. Na sprzątanie mieszkania najczęściej poświęcałam połowę soboty. Wiadomo, że im szybciej uporam się z tym wstrętnym obowiązkiem, tym prędzej mogę zacząć robić rzeczy, na które naprawdę mam ochotę.  

  Ale! Kiedy nagle dowiadujemy się, że za godzinę będą u nas goście, nie mamy czasu na idealne wysprzątanie każdego zakamarka. Trzeba szybko sprawić, aby każdy pokój wydawał się czysty. Musimy posprzątać te rzeczy, które najbardziej rzucają się w oczy i powodują bałagan. Strategia to podstawa. Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was prawdziwy kurs szybkiego sprzątania.

Sypialnia, przybliżony czas sprzątania: 10 minut

– Nieposłane łóżko razi najbardziej. Ścieląc je, nie chowaj rogów pościeli pod materac, tylko zaginaj ją pod spód, tak pójdzie Ci znacznie szybciej. Wytrzep poduszki, aby „nabrały” więcej powietrza.

– Do pudełka wkładasz wszystkie przedmioty, które mają swoje miejsce w innych pokojach (kubek po wczorajszej herbacie, gazety, szczotka do włosów, zabawki dziecka, brudne ubrania) i wystawiaj je za drzwi. Nie rozkładasz ich teraz. Bez sensu jest marnować czas na bieganie w kółko po całym mieszkaniu.

– Wrzucasz wszystkie przedmioty z łóżka do szafki nocnej (no trudno, tam posprzątasz kiedy indziej). Jeszcze przed odkurzaniem wytrzyj kurze na biurku i szafkach wilgotną ścierką z mikrofibrą. Odkurzanie zaczynasz od końca pokoju i kierujesz się w stronę drzwi.

Łazienka, przybliżony czas sprzątania: 9 minut

– Pierwszą rzeczą na jaką goście zwrócą uwagę, to czysta umywalkę, lustro i toaleta. Wyczyść je w pierwszej kolejności. To najlepszy sposób, aby stworzyć na pozór idealnie wysprzątaną łazienkę. 

– Spryskaj całą armaturę płynem do szyb. Przede wszystkim umywalkę, kran i deskę sedesową. Środek chemiczny lepiej zadziała jak go zostawisz na minutę. Po upływie tego czasu wszystko szybko zetrzyj, jeśli trzeba użyj siły ;). 

– Mycie lustra zawsze zaczynaj od góry. Dzięki temu unikniesz zacieków. Do wycierania najlepsze są ręczniki papierowe – szmatki pozostawiają smugi (główną przyczyną uporczywych do zmycia zacieków na lustrze jest pozostawianie na nim pary wodnej, pamiętaj, aby po prysznicu dokładnie je wytrzeć).

– Koniecznie wymień ręczniki na czyste – goście na pewno to docenią. Wróć do wyczyszczenia armatury. Jeśli masz przepełniony kosz z brudnymi ubraniami musisz nastawić pralkę (można zawsze je dopchnąć i zakryć pokrywką, ale nastawienie pralki nie zajmie Ci więcej czasu). 

– Powkładaj wszystkie kosmetyki do szafek albo pudełek (po prostu je ukryj – na ich sortownie przyjedzie jeszcze czas). Jeśli masz chwilę czasu, to umyj podłogę, ale to nie jest najważniejszy element sprzątania, jeśli się śpieszysz.

Salon, przybliżony czas sprzątania: 12 minut

– Zacznij od zebrania wszystkich rzeczy nie należących do tego pomieszczanie w jedno miejsce. Po sprzątnięciu salonu będziesz miał jeszcze chwilę, żeby wszystko poukładać. Rozejrzyj się dookoła salonu i zbierz wszystkie śmieci do worka.

– Gazety i książki odłóż na półki. Jeśli chcesz szybko poprawić wygląd salonu na wierzchu zostaw tylko te książki, które mają jasną oprawę. Kolorowe wyglądają chaotycznie. Poduszki ułóż na kanapie tak, żeby nie były odgniecione. 

– Włosy i okruszki z kanapy możesz szybko usunąć wałkiem do ubrań. Kurz zetrzyj przede wszystkim ze sprzętu elektronicznego (telewizor, radio, głośniki), bo na nim jest najbardziej widoczny.  Półki umyj ciepłą wodą z płynem do zmywania naczyń lub specjalnym preparatem. Najlepsze są ścierki z mikrofibry inne zostawiają smug. Wywietrz pomieszczenie. Salon dzięki temu nabierze świeżości i przy okazji podłoga szybciej wyschnie.

– Na koniec umyj podłogę. Kiedyś już Wam pisałam, że najbardziej lubię detergenty marki Barwa. Od kilku miesięcy korzystam tylko z nich, bo są delikatne i mają ładny zapach. Nic mnie tak nie denerwuje jak ostra gryząca woń chemicznych środków unosząca się po domu. Do podłogi używam środka Barwa Floor Perfect House, szybko widać, że po jego użyciu podłoga wygląda lepiej.

Kuchnia, przybliżony czas sprzątania: 15 minut

– Zacznij od włożenia wszystkich brudnych naczyń do zmywarki lub umyj je ręcznie. Brudny blender po porannym koktajlu możesz umyć w bardzo szybki sposób. Wystarczy wlać do niego letniej wody z płynem do naczyń i włączyć na trzydzieści sekundy. 

– Płytę grzewczą oblej mleczkiem i zostaw je na minutę, następnie zetrzyj czystą szmatką. Blat wyszoruj gąbką, jeśli są na nim większe zabrudzenia najlepiej sprawdzi się letnia woda z płynem do naczyń. 

– Do lodówki włóż sok z cytryny, który zabije wszystkie nieświeże zapachy. Okurzając podłogę na chwilę ściągamy jego dolną część i wąską rurą odkurzamy blat – zwłaszcza toster i miejsca gdzie przechowujemy chleb. Zmień obrus na stole. Letnią wodą z płynem umyj podłogę, a na koniec oczywiście wyrzuć śmieci. 

 Mieszkanie jest posprzątane, a Ty możesz w spokoju odetchnąć. Tylko nie pozwól gościom zaglądać do szafek! ;)