Kiedy moja koleżanka zaprosiła mnie na koncert do jednego z klubów, długo zastanawiałam się co na siebie założyć. Nie jestem najlepsza w dobieraniu strojów wieczorowo-rockowych, a od znajomej dostałam bardzo wyraźny komunikat: "Nie ubieraj szpilek, ani niczego różowego! To nie ten rodzaj imprezy!". Postanowiłam więc poszperać w internecie w poszukiwaniu inspiracji. Moją uwagę od razu przykuły koszulki, kończące się na wysokości pępka. Ale czy jest sens kupować koszulkę na jedną imprezę, tylko dlatego, że jest krótsza od tych, które…