If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie lub na moich kanałach SM, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

LOOK OF THE DAY – BABY IT’S REAAAAALLLY COLD OUTSIDE

shoes / buty – Ugg on Eobuwie.pl

wool sweater & cap / wełniany sweter i czapka – MLE

puffer jacket / puchowa kurtka – Moncler (możecie ją pamiętać z poprzednich sezonów)

blue jeans / niebieskie dżinsy – Arket

wool scarf / wełniany szal – Acne

tights / rajstopy – Calzedonia

Kto by się spodziewał takiej zimy jeszcze przed świętami? Nawet w Sopocie mamy prawie tyle śniegu co na Wieżycy ;). Z tej okazji jak co roku pojawiają się w komentarzach pytania o najlepsze zimowe buty. Które wybrać na stok narciarski? Które będą dobrze wyglądać w mieście, a które są najtrwalsze? I najwygodniejsze? W telegraficznym skrócie ocenię wady i zalety moich trzech ulubionych modeli.

  1. Ugg Pytacie mnie dlaczego wybieram Uggi a nie Emu. Wydaje mi się, że te pierwsze dłużej zachowują fason i według mnie są ciut cieplejsze dzięki grubszej podeszwie. Zaletami Uggów są niewątpliwie wygoda (w noszeniu, zakładaniu i ściąganiu ;)), można już chyba powiedzieć, że ponadczasowy wygląd (mają wzloty i upadki, ale nosimy je już od blisko 20 lat, więc chyba coś muszą w sobie mieć). Specjalnie pokazuję Wam dziś na zdjęciach, jak wyglądają po spacerze w śniegu – te ciemne plamy (o ile śnieg jest w miarę czysty) to przez wilgoć, ale po pół godzinie nie ma już po nich śladu. Uggi dobrze sprawdzą na mrozy i świeży śnieg. Chlapy nie lubią. Średnio komponują się z bardziej eleganckimi zestawami ;). Para którą widzicie ma już trzy lata i pewnie zostanie ze mną kolejny rok. Noszę je średnio 2 razy w tygodniu od listopada do marca – wspominam o tym, abyście same mogły ocenić ich trwałość).

  2. Inuikii  Swoją parę pokazywałam Wam dwa tygodnie temu. Te buty również mam już któryś sezon z rzędu i właściwie wyglądają jak nowe (użytkowane średnio raz,dwa razy  tygodniu od listopada do marca). Są dosyć ciepłe i nieźle sprawdzają się w śnieżnej brei i czasie odwilży. Nie mają aż tak weekendowego charakteru jak Uggi i są trochę mniej wygodne (no i trzeba je wiązać).  

3. Moon Boots  Niezastąpione buty na wielkie mrozy i zaspy śnieżne. Niestety w każdej innej sytuacji wyglądają trochę dziwnie. Nie przemakają i są na tyle wysokie, że śnieg nie wsypuje się do środka. Ciężko ocenić ich wygodę, bo to trochę jakby astronauta miał ocenić swój skafander – to nie jest obuwie do codziennych spacerów, ale jeśli jest bardzo, bardzo zimno to adidasów i tak nie włożymy ;). Okazji do ich używania jest niewiele: w Sopocie w ciągu roku pewnie włożyłam je z cztery razy, ale na wyjazdach narciarskich są nieocenione.  

Wszystkie wymienione rodzaje butów znajdziecie na tej stronie. 

LOOK OF THE DAY – pierwsze sanki

puffer jacket / puchowa kurtka – Nelly

sweater / sweter – COS (pamiętacie go z tego wpisu sprzed sześciu lat?)

beige trousers / beżowe spodnie – H&M

gloves / rękawiczki – no name 

shoes / buty – UGG

   Nie myślałam o tym, gdy szykowałam się do wyjścia na pierwsze w tym roku sanki, ale gdy po powrocie zerknęłam na siebie w lustrze, to – poza tym, że w oczy rzucał się mój czerwony nos – zwróciłam uwagę na jedną rzecz. A mianowicie – wszystkie elementy dzisiejszego stroju mam swojej szafie od dobrych kilku lat. Rzecz jasna słusznie zauważycie, że to żaden wyczyn (nawet jeśli wśród influencerk rzadko spotykany), ale zastanowiło mnie dlaczego niektóre zakupy są czasem tak udane, że zostają z nami mimo zmieniających się trendów czy życiowych ról, a inne zupełnie przeciwnie. Bynajmniej nie chodzi tu przecież o markę czy cenę (NAKD i H&M to raczej nie jest "high fashion"). Gdy tylko uda mi się wychwycić regułę, kktóra za tym stoi, to migiem się nią z Wami podzielę :). 

Look of The Day – Pierwszy śnieg, który wymaga wyobraźni i Łazienki Królewskie

winter shoes / zimowe buty – INUIKII on Eobuwie.pl 

wool coat & sweater / wełniany płaszcz i sweter – MLE Collection (obecna kolekcja)

leather trousers / skórzane spodnie – Tallinder

leathe bag / skórzana torebka – CHANEL

wool gloves / wełniane ręawiczki – COS

strój dziecięcy – kurtka Zara, czapka Bambolina, buty UGG

   Musicie mi uwierzyć na słowo, że przekraczając bramę Łazienek mieliśmy przed oczami zimowy krajobraz. W nocy spadł w stolicy pierwszy śnieg, ale zniknął błyskawicznie. Ulepiliśmy jedną śnieżkę, kwadrans spacerowaliśmy i nim się zorientowałam było już po wszystkim. Na osłodę pojawił się biały paw i dreptał sobie dumnie wokół Pałacu na Wyspie. Wyglądał jakby urwał się z którejś z baśni o zamarzniętej krainie. Sama zresztą nie mogłam się zdecydować, czy widoki przypominały mi bardziej Narnię, scenografię do Jeziora Łabędziego czy kultowe sceny z filmu "Kevin sam w Nowym Jorku", gdzie tytułowy bohater uciekał przed rabusiami po Central Parku ;). 

   Miało być mi ciepło i wygodnie więc wybrałam najgrubszy płaszcz MLE i niezawodne buty Inuikii, które noszę już trzeci sezon. Podoba mi się przełamanie czerni grafitem – jakiś czas temu pewnie bym nie zestwiłabym tych kolorów w ten sposób, ale dziś wydaje mi się, że wygląda to całkiem schludnie i jednocześnie mniej ponuro niż w przypadku monochromatycznego zestawu. 

LOOK OF THE DAY – POWRÓT DO BAZY

wool and alpaca sweater / sweter z wełny i alpaki – MLE Collection

cotton trench / bawełniany trencz – MLE Collection (poprzednia kolekcja)

shoes / botki – Ryłko (zeszłoroczna kolekcja)

leather bag / skórzana torebka – CHANEL

blues jeans / niebieskie dżinsy – Arket

   Po powrocie przywitał mnie listopad w pełnej krasie. Z dużym zaangażowaniem próbuję przekonać siebie i innych, że ten moment w roku też ma sporo zalet, ale dopóki nie wyciągnę z pawlacza sznura lampek i nie odpalę na Netflxie czegoś w klimacie "Ekspresu Polarnego" to chyba cel nie zostanie osiągnięty.

   Paryska garderoba właśnie wiruje w pralce. Reszta moich ciuchów zaraz padnie ofiarą przedremontowych porządków. Dobrze, że mam pod ręką dżinsy i ten piękny puszysty sweter. Reszta wydaje się niepotrzebna.