If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Baby It’s Cold Outside

trousers / spodnie – Zara

shoes / buty – Net – a – Porter

watch / zegarek – Fossil on Swiss.com.pl

sweater / sweter – mój (skromny) projekt :)

 

I hope that there is already a beautiful aromatic tree in your home or at least there soon will be. Christmas is a time when all unrelated obligations are set aside and we should slow down. On Christmas Eve, the dress is not the most important thing, so I try to make it simple and humble. In the end, there are still some things I will have to do that day the kitchen, garnish the table or watch my nephews so they won’t find the gifts too early. This year I will opt for something classic, in the same style as my today’s outfit. Cigarillos, cream turtleneck sweater and classic heels (even if you have to jump just a piece of sidewalk from the car to the doors, you can afford a few centimeter heel ;)) have worked great during the last evening. It felt so good and comfortable in it that even dressing the Christmas tree was not a problem at all.

Good afternoon to all my readers!

Mam nadzieję, że w Waszych domach już jest lub niedługo pojawi się piękna pachnąca choinka. Święta to czas, kiedy wszystkie obowiązki, niezwiązane z przygotowaniami odkładamy na bok i zwalniamy tempo. Na wigilijnej kolacji strój nie jest najważniejszy, więc staram się aby był prosty i skromny. W końcu czeka mnie jeszcze mała krzątanina po kuchni, przystrajanie stołu czy pilnowanie moich bratanków, aby za wcześnie nie znaleźli prezentów. W tym roku z pewnością zdecyduję się na coś klasycznego, w tym samym tonie, co mój dzisiejszy strój. Cygaretki, kremowy sweterek z półgolfem i klasyczne szpilki (jeśli macie do przeskoczenia tylko kawałek chodnika z samochodu do drzwi, możecie sobie pozwolić na tę kilkucentymetrową szpilkę;)) sprawdziły się w trakcie ostatniego wieczoru. Czułam się w nim na tyle dobrze, że nawet ubieranie choinki nie stanowiło najmniejszego problemu. 

Miłego popołudnia dla wszystkich Czytelników! 

 

Little and Merry

Good morning to all my readers! It’s less than a week left till Christmas, so in today's post, I would like to share with you pictures that show my little progress in the big preparations.

….

Dzień dobry wszystkim Czytelnikom! Do Świąt zostało trochę ponad tydzień, dlatego w dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się z Wami zdjęciami, które ukazują moje drobne postępy w przygotowaniach. 

Już od wczesnego dzieciństwa Święta Bożego Narodzenia były moim ulubionym okresem w roku. Moja mama, wraz z nadejściem grudnia, robiła listę wszystkich rzeczy, które trzeba było przygotować przed Wigilią, a ja z moim starszym bratem staraliśmy się pomagać na tyle na ile mogliśmy. Po ponad trzech tygodniach odliczania, sprzątania, pieczenia i robienia zakupów przychodził ten upragniony dzień – mój tata wracał do domu z Warszawy i po przygotowaniu produktów na bigos szliśmy kupować choinkę. Ten rytuał zajmował nam zwykle wiele godzin, musieliśmy obejrzeć niezliczoną liczbę drzewek, aby móc zdecydować się na to, które będzie miało zaszczyt znaleźć się na naszej werandzie. Od kilku lat kupujemy choinkę w większym gronie, a ostatnie zdanie należy do moich dwóch małych bratanków. Mam nadzieję, że gdy dorosną, będą to wspominali z taką samą przyjemnością jak ja.

Kolejny rok z rzędu wybraliśmy się do zaprzyjaźnionej hodowli świerków (drzewko pod żadnym pozorem nie może być wycięte z lasu – to przestępstwo!). 

jacket / kurtka – Abercrombie & Fitch; shoes / buty – UGG; cap / czapka – Hilfiger  

Zaaferowana wybieraniem choinki i robieniem zdjęć, nie pamiętałam o własnych zdjęciach, ale na szczęście jedno znalazłam :). 

W tym roku nie mogliśmy się powstrzymać i kupiliśmy choinkę trochę wcześniej. Aby za szybko nie uschła, czeka na swój wielki dzień w ogrodzie. Ale wybieranie świątecznego drzewka to niejedyne przygotowania, jakie czekają nas przed Świętami. W moim mieszkaniu, po gruntownych porządkach przyszła pora na dekoracje. Zdecydowałam sie na drobne zmiany, które będą mi się podobać także wtedy, gdy świąteczne szaleństwo już minie (bardzo dużo pięknych i niedrogich rzeczy udało mi się znaleźć w H&M Home). 

pościel, poduszki, świeczka – H&M Home 

 

Od kilku tygodni testuję już nowe świąteczne przepisy. Ten element przygotowań jest niezwykle przyjemny – bezkarnie możemy się zażerać słodkościami, tłumacząc sobie, że musimy je zdegustować i odpowiednio ocenić. Tarta czekoladowa to moja mała wariacja tarty cytrynowej Zosi – jednego z pierwszych przepisów, które pojawiły się na blogu (cały przepis możecie znaleźć tutaj).

A jak u Was przebiegają świąteczne przygotowania? :)

 

 

 

 

 

Look of the day – Tender Christmas Story

parka – Zara (stara kolekcja)

sweater / sweter – Jack Wills

bracelet / bransoletka – Tous 

jeans / jeansy – Abercrombie & Fitch

shoes / sztyblety – Massimo Dutti (tegoroczna kolekcja)

 

My last pre-Christmas trip came to an end. Luckily I managed to catch the train, I sat back and began to prepare the post for you. Warm sweater, classic boots and hooded parka kept me warm during the long day in Warsaw. The wonderful Christmas decorations and gorgeously adorned shop windows that I’ve encountered in the city, made the capital even more beautiful than usual. The Bank Square, now looking like a scene from "A Christmas Carol" have been missing only the mistletoe, thanks to which I would have probably felt even warmer! ;)

Have a nice Sunday!

Moja ostatnia podróż przed Świętami Bożego Narodzenia dobiegła końca. Szczęśliwie zdążyłam na pociąg, rozsiadłam się wygodnie i zaczęłam przygotowywać dla Was wpis. Ciepły sweter, klasyczne sztyblety i parka z kapturem nie pozwoliły mi zmarznąć w trakcie długiego dnia w Warszawie. Co rusz napotykane ozdoby świąteczne i pięknie przystrojone witryny sklepów, sprawiły, że stolica prezentowała się jeszcze piękniej niż zwykle. Na Placu Bankowym, wyglądającym teraz niczym scena z "Opowieści Wigilijnej", brakowało jedynie jemioły, dzięki której byłoby mi pewnie jeszcze cieplej! ;)

Miłej niedzieli!

Domek z piernika

Dzisiejszy przepis to powrót do czasów mojego dzieciństwa. Kiedyś w starych szpargałach moja Mama odnalazła przepis na domek z piernika. Pamiętam, że musiała pozmieniać trochę proporcje, gdyż chętnych do klejenia wśród nas było zbyt wielu. Cały dom na kilka dobrych godzin przeistaczał się w pracownię św. Mikołaja. Aromat przypraw korzennych, w tle dźwięk polskich kolęd i siarczysty mróz za oknem to wspomnienia, do których uwielbam powracać.  Do wyrażenia ciepłych uczyć i okazania życzliwości najbliższym niepotrzebne są wymyślne prezenty. Taki ręcznie robiony domek z pewnością ucieszy i zaskoczy niejedną bliską nam osobę.

 

Skład:

250 g brązowego cukru (np. Muscovado)

250 g masła

600 g mąki pszennej

2 łyżki sody oczyszczonej

1 łyżka mielonego cynamonu

szczypta kardamonu

2 łyżki płynnego miodu

do dekoracji: 

lukrowe pisaki 

garść wiórek kokosowych

masa do klejenia ścian: 

2 białka

220 g cukru pudru + dodatkowa ilość

 

 

1. Masło rozpuszczamy na małym ogniu. Dodajemy brązowy cukier, miód i przyprawy. Całość dokładnie mieszamy. Odstawiamy z ognia i czekamy aż ostygnie. Mąkę przesiewamy z sodą i dodajemy masę cukrową. Mieszamy aż do połączenia się składników. Ciasto wyrabiamy i formujemy kulę (jeżeli uznamy, iż ciasto jest zbyt kruche, możemy dodać trochę miodu).

2. Aby przygotować domek: Zaczynamy od ścian – formujemy 10 wałeczków z ciasta (szerokość ok. 20 cm), kroimy na pół i umieszczamy na blaszce z papierem do pieczenia. W taki oto sposób mamy już dwie ściany. Teraz przechodzimy do pozostałych dwóch ścian wyższych – formujemy 15 wałeczków z ciasta (szerokość ok. 20 cm), kroimy na pół, a następnie na skos. Przy jednej ścianie wycinamy drzwi. Całość ostrożnie przekładamy na papier do pieczenia. Pozostał nam jeszcze dach – formujemy 11 lub 12 wałeczków z ciasta (szerokość ok. 20 cm), kroimy na pół i umieszczamy na blaszce z papierem do pieczenia. Całość pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni C przez ok. 12-15 minut. Po wyjęciu z piekarnika czekamy aż ostygnie – najlepiej nie dotykać ciasta, aby nie uszkodzić.

3. Aby przygotować masę do sklejenia ścian: ubijamy białko na lekko sztywną pianę, a następnie dodajemy cukier puder. Miksujemy na gładki krem, tak by nie było żadnych grudek. Gdy wszystkie części domku ostygły, zaczynamy klieć ściany. Polecam jako podkładkę wziąć drewnianą deskę do krojenia lub duży i płaski talerz. Zaczynamy od bocznych ścian, których krawędzie sklejamy białym lukrem. Zanim przejdziemy do konstrukcji dachu, proponuje podsuszyć suszarką sklejone części. Na końcu dekoraujemy domek pisakami lukrowymi, wiórkami kokosowymi i gałązkami świerku.

Komentarz: Klejenie ścian domku nie jest trudne – trochę więcej cierpliwości potrzebuje montaż dachu. Polecam zatem poczekać ok. 30 minut, aż ściany wyschną i dopiero przejść do dachu.