4 rzeczy, które sprawią, że nigdy nawet nie pomyślisz o inwazyjnych zabiegach medycyny estetycznej

_E1A1932  

   Lately, caring about the good appearance is becoming more and more important. In Poland every year, as many as half million of women visit the aesthetic medicine offices. Plastic surgeries gained the greatest fame thanks to TV programmes and press articles. I have recently found an extra addition to one of polish magazines all about beautifying treatment. The most often women change the appearance of their face, breasts and the body parts with unwanted fat. Until recently, we connected plastic surgeries with extravagant celebrities , rich people or with exceptional hang-ups. Today, the availability and the popularity of this kind of treatments are huge. Thanks to plastic surgeries it is possible to get the very fast effect, compared to natural methods.This argument can however shadow the negative consequences hidden behind "magic" treatments. At first, after getting out of the beautician office we can look better. However, it also happens, that implemented changes turn out to be strong enough, we stop recognizing ourselves in the mirror anymore. I think that undergoing such aggressive methods of improving the appearance should be a necessity. If we will take proper care for ourselves, we can avoid the scalpel’s blade. You can read in the following text, how to prevent specific treatments.

***

 

W ostatnich czasach dbanie o dobry wygląd zaczyna nabierać coraz większego rozpędu. W Polsce każdego roku aż pół miliona kobiet odwiedza gabinety medycyny estetycznej. Operacje plastyczne największą sławę zyskały dzięki programom telewizyjnym i artykułom w prasie. Znalazłam ostatnio w jednym z polskich tygodników cały dodatek poświęcony zabiegom upiększającym. Kobiety najchętniej zmieniają wygląd twarzy, biustu oraz tych części ciała, gdzie zbiera się niechciana tkanka tłuszczowa. Jeszcze do niedawna operacje plastyczne kojarzyły się z ekstrawagancją gwiazd, ludzi zamożnych lub wyjątkowo zakompleksionych. Dzisiaj, dostępność i popularność tego typu zabiegów jest ogromna. Wiadomo, że dzięki operacjom plastycznym można uzyskać bardzo szybki efekt w porównaniu do naturalnych metod. Ten argument może natomiast przysłaniać negatywne konsekwencje kryjące się za „magicznymi” zabiegami. W pierwszej chwili, po wyjściu z gabinetu możemy wyglądać lepiej, ale zdarza się też tak, że wprowadzone zmiany okazują się na tyle silne, że przestajemy poznawać siebie w lustrze. Wydaje mi się, że poddawanie się tak inwazyjnym metodom poprawiania wyglądu powinno być ostatecznością. Dbając o siebie w odpowiedni sposób, możemy uniknąć ostrza skalpela. O tym jak zapobiec konkretnym zabiegom dowiecie się w poniższym tekście.

_E1A2000

1. Wygładzanie zmarszczek jadem kiełbasianym, czyli popularnym botoksem jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych zabiegów medycyny estetycznej. Wstrzykiwanie toksyny botulinowej pod skórę może powodować wiele skutków ubocznych, które występują nie tylko poprzez błędy lekarskie, ale także samo działanie botoksu. Wypełnienie zmarszczek nawet za pomocą małej dawki może zmienić rysy twarzy. Efekt wygładzający zadziała, ale czoło nie będzie już przypominało tego, które miałyśmy. I nie wierzcie jeśli lekarz powie Wam, że po kilku miesiącach efekt zniknie! Owszem, Wasze czoło będzie się marszczyło, ale w zadziwiający i wyjątkowo nieestetyczny sposób! Można uniknąć tak ryzykownych zabiegów poprzez regularne stosowanie odpowiednich kosmetyków. Niektórym z Was może się wydawać, że kremy liftingujące są przereklamowane i mało skuteczne, dlatego przed zakupem takich produktów koniecznie sprawdźcie ich skład. Nie mogą one zawierać pochodnych ropy naftowej i całej tablicy Mendelejewa. Najważniejszymi składnikami są natomiast retinol, witamina C i kwas hialuronowy. Od ponad roku używam serum lifingującego marki Balneokosmetyki i naprawdę nie narzekam na zmarszczki. Świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż i dodatkowo napina i nawilża skórę. Teraz możecie zamówić go z 30% rabatem na hasło rabatowe: ekoserum.

2. Zabieg powiększania piersi polega na włożeniu pod mięsień piersiowy silikonowej wkładki. Nie da się ukryć, że piersi mogą wyglądać ładnie, jeśli dobierzemy odpowiednią wielkość implantów. Tylko czy chodzenie na co dzień z obcym „ciałem” w naszych piersiach jest tym, o co naprawdę chcemy osiągnąć? Wizualnie raczej tak, ale czy świadomość takiej ingerencji nie okaże się zbyt przytłaczająca? Wydaje mi się, że jeśli chcemy poprawić wygląd naszego biustu, ujędrnić go, a nawet zmienić jego kształt powinnyśmy zadbać o regularną pielęgnację, aktywność fizyczną i przede wszystkim dobór odpowiedniego biustonosza. Najlepiej, aby krem miał w składzie kwas hialuronowy, który daje efekt wypełnienia. Jeśli chcemy lekko powiększyć nasz biust uzyskamy ten rezultat ćwicząc z ciężarkami na siłowni. Miejcie na uwadze, że bieganie, jazda na rowerze, dieta redukcyjna i spalanie tkanki tłuszczowej mogą przyczynić się do pomniejszenia biustu.

collage1

_E1A2031

collage000

3. Do najpopularniejszych zabiegów z pewnością należy powiększanie ust, którego dostępność i powszechność błyskawicznie wzrosły w przeciągu ostatnich lat. Mam wrażenie, że co trzecia kobieta napotkana w centrum handlowym ma „korzenie afrykańskie”. Oczywiście nie zawsze efekt takiego zabiegu jest przesadzony, ale zdecydowanie nie trzeba poddawać się ostrzykiwaniu kwasem hialuronowym, aby uzyskać zadowalający wygląd pełnych ust. Nie warto wydawać tysiąca złotych co kilka miesięcy na taki zabieg. Alternatywą dla tej metody jest zakup znacznie tańszej konturówki, która przy odpowiednim dobraniu i zastosowaniu, równie ładnie uwydatni nasze usta. Ważne, aby odcień konturówki był zbliżony do koloru naszych ust. Pamiętajcie, że w pierwszej kolejności malujemy usta, a dopiero potem nakładamy konturówkę. Dzięki temu nie będziemy na koniec dnia wyglądały komicznie.

4. Liposukcja to brutalny proces usuwania tkanki tłuszczowej z różnych miejsc ludzkiego ciała, który w swojej pierwotnej formie jest już raczej mniej popularny i wypierany przez liposukcję ultradźwiękami czy laserem. Koszt powyżej dziesięciu tysięcy złotych może być jednak skutecznym argumentem do sprawdzenia innych sposobów redukcji tłuszczu. Na pewno Was to nie zaskoczy, ale najskuteczniejszym „darmowym” spalaczem nadprogramowych kilogramów jest aktywność fizyczna. Nie trzeba biegać maratonów, przerzucać ciężarów, ani decydować się na jeden rodzaj ćwiczeń. Wystarczy co drugi dzień poświęcić 40 minut na dowolne ćwiczenia o umiarkowanej intensywności. Zanim mocniej zaangażowałam się w bieganie lubiłam próbować różnych zajęć. Zimą chodziłam na spinning, pilates lub balet dla dorosłych.

_E1A1914

Książka dr Nigma Talib "Młoda bez skalpela" wydawnictwa Muza jest jak małe kompendium wiedzy na temat pielęgnacji skóry i zapobiegania oznak starzenia. Można z w nim przeczytać o tym, jak powinnyśmy chronić naszą twarz przed upływem czasu. Pani doktor Nigma Talib dzieli się z nami wieloletnim doświadczeniem i myślę, że tak ciekawych i przydatnych informacji nie zdobędziemy nawet podczas wizyty u dermatologa.

 

Jak dbać o siebie w trakcie podróży?

_E1A0937

bluza – MLECollection // spodnie – TopShop // płaszcz – MLECollection // buty – Kazar (podbne tutaj i tutaj) // torebka – Bershka (podobna tutaj) // walizki – Rimowa

 

   For some of us every longer trip is the real nightmare. We don't like the monotony of the views outside the window, too talkative companions and just sitting around doing nothing. However, I know a lot of people, who find moments in the car, the train or the plane perfect for relaxing. They are able to the read books or sleep the busy days off during their trips. While traveling, it is hard to take care of yourself and look good the same way, as you do when you are at home, but I know that it is possible. If you want to get to know my tricks on how to take care of yourself on the road, in order to feel fresh and comfy, in any conditions, I am inviting you to read today's post.

***

   Dla niektórych z nas każda dłuższa podróż jest prawdziwym koszmarem. Nie lubimy ciągnącej się za oknem monotonii, zbyt gadatliwych współtowarzyszy i długiego siedzenia w bezruchu. Znam jednak wiele osób, dla których chwile spędzone w samochodzie, pociągu czy samolocie są idealnym momentem na odpoczynek. Potrafią bez problemu poświęcić całą drogę na czytanie książek lub odespanie zapracowanych dni. Trudno jest w trakcie takiej wycieczki zadbać o wygląd i czuć się tak dobrze, jak wtedy gdy jesteśmy w domu, ale patrząc na niektórych, wiem, że jest to możliwe. Jeśli chcecie poznać moje sposoby na to, jak zadbać o siebie w podróży i co zrobić, aby czuć się świeżo i komfortowo, niezależnie od panujących warunków, to zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu.

_E1A1027

_E1A1029

1. Czasem nawet piętnaście minut snu wystarczy, aby poczuć przypływ energii. Gdy jesteśmy w domu, często szkoda nam na to czasu, ale w podróży nie musimy zadręczać się wyrzutami sumienia. Oczywiście, przedział w pociągu, czy siedzenie w samochodzie różni się od wygodnego łóżka, ale wystarczy wziąć ze sobą szalik, który posłuży nam jako koc i poduszkę pod szyję – unikniemy dzięki temu bólu karku. Te dwie rzeczy wystarczą, abym zaczęła cieszyć się na podróż. Poduszka widoczna na zdjęciu pochodzi ze sklepu Effii.pl, jest idealna do spania na siedząco, a na dodatek znacznie ładniejsza niż te, które zwykle można kupić na lotniskach.

2. Moja koleżanka po podróży samolotem zawsze wygląda perfekcyjnie. Zauważyłam, że przed wylądowaniem wykonuje dwie proste czynności. Przede wszystkim czesze włosy, a na usta nakłada balsam. To niby nic takiego, ale potargana fryzura zawsze zdradza, że przed chwilą zostałyśmy wyrwane ze snu, a wysuszone wargi wyglądają niezdrowo. Niezależnie od tego, czy podróżujemy samochodem czy samolotem zawsze musimy mieć przy sobie grzebień i nawilżającą pomadkę do ust.

_E1A1077_E1A1054

_E1A1069

3. W klimatyzowanych pomieszczeniach nasza skóra wysusza się znacznie szybciej niż zwykle. W podróży musimy zwracać większą uwagę na to, jakich używamy kosmetyków. Najlepiej w ogóle nie nakładajmy podkładu, bo jest to bardzo ciężki produkt, który dodatkowo wysusza skórę. Moim sposobem no to, aby chronić cerę przez nieprzyjemnym uczuciem ściągania jest nakładanie pierwszej warstwy kremu przed wyjściem z domu, a drugiej jeszcze w trakcie podróży. Mam dzięki temu wrażenie, że jest ona świeższa i mniej zmęczona. Dbajmy o dobre nawilżenie i nakładajmy tylko naturalny i delikatny makijaż, to może pomoc naszej cerze w regeneracji po podróży. Bardzo fajny krem znalazłam w ostatniej edycji ChillBoxa, czyli nietypowe pudełko pełne niespodzianek. W każdym miesiącu zawiera inny zestaw produktów, które są naprawdę niebanalne. W styczniowym kartoniku można było miedzy innymi znaleźć: żel do twarzy z minerałami z wody termalnej, shaker w kolorze miętowym, odżywczy krem do rąk z masłem shea i z dzikiego mango, bezglutenowy baton, książkę "Ostatni wykład" Randy'ego Pausch’a. 

_E1A0956_E1A0965

4. Do dziś pamiętam mój pierwszy lot samolotem i siedzącą przede mną panią. W trakcie wielogodzinnej podróży nie korzystała z serwowanego na pokładzie jedzenia, tylko co jakiś czas wyciągała swoje pudełka z prowiantem. Potrzebowałam kilka lat, aby zrozumieć jej zachowanie. Nasz układ pokarmowy źle znosi  czas spędzony w pozycji siedzącej, a jeśli dodatkowo fundujemy mu ciężkie jedzenie, to niestrawność mamy gwarantowaną. Zabieram więc ze sobą na drogę takie przekąski, które nie obciążają mojego organizmu. Zawsze mam przy sobie mieszankę orzechów i suszonych owoców, a na dłuższe trasy zabieram na przykład makaron z pesto lub pieczone bataty (proste dania, które po otworzeniu nikogo nie uduszą).

5. Jest takie powiedzenie, że podróże kształcą – niejednokrotnie się o tym przekonałam. Może nie nauczyłam się jeszcze chińskiego, ale ciekawym doświadczeniem był lot do… Radomia. Kiedyś byłam przekonana, że wszystkie udogodnienia dostępne są tylko w wyższych klasach. Okazało się jednak, że kiedy jest nam zimno, albo mamy ochotę pospać, to można poprosić stewardessy o koc. W ten sposób na pewno będzie nam dużo przyjemniej i być może unikniemy  wyziębienia. W pociągu stewardessy raczej nie znajdziemy, ale dobrym sposobem na ogrzanie się jest okrycie szalikiem.

_E1A1007_E1A0978_E1A0981

6. Podróż wydaje się idealnym momentem na nadrobienie tych rzeczy, na które w tygodniu brakuje czasu. Na wyjazdach rodzinnych często bywa to niemożliwe, bo poza trzymaniem jedną ręką kierownicy, druga musi zajmować się dzieckiem i „nici” z nadrabiania czegokolwiek. Z kolei zdarzają się wyjazdy służbowe, które są świetną okazją na czytanie uzbieranych na nocnej szafce książek. Ostatnio zabrałam ze sobą drugą część książki Agnieszki Tomczyszyn „Ezotero. Moje przeznaczenie”, to powieść dzięki, której łatwo jest na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. 

   A Wy planujecie w najbliższym czasie wyjazdy lub krótkie podróże? A może praca zmusi Was do spakowania walizki i długiego lotu? Z przyjemnością dowiem się, gdzie wybierają się Czytelniczki Makelifeeasier.pl i jak radzą sobie w trakcie dłuższych wycieczek :). 

          _E1A0973

Kilka sposobów na to, aby Twój poranek był idealny

_E1A9950

   Not everyone  is a morning person. I certainly don't belong to this group. However, we all have to get up to work, so every morning our sweet  sleep is disturbed by terrifying sound of the alarm clock. It isn't worthwhile waiting up for the weekend to enjoy morning pleasures. All you need is to pay attention to a few things that can brighten up that early time for you. Below you can check out some of my tricks, which may be helpful for you as well.

***

   Nie każda z nas jest rannym ptaszkiem. Z pewnością ja nie należę do tego grona. Codzienne wstawanie do pracy nie daje nam jednak wyboru i każdego poranka przyjemny sen zostaje przerwany przez przerażający dźwięk budzika. Nie warto jednak czekać do weekendu, aby cieszyć się porannymi przyjemnościami. Wystarczy zwrócić uwagę na kilka drobnostek, które umilą nam wczesne godziny dnia. Poniżej przedstawiam Wam kilka moich sposobów, które mogę okazać się pomocne również dla Was.

_E1A9928

1. Hasło „budzik” dla większości z Was może kojarzyć się z głośnym i nieprzyjemnym dźwiękiem telefonu. Bardzo łatwo to zmienić – mnie codziennie budzi muzyka z serialu Dr House, która jest spokojna a jadnocześnie wybudza mnie ze snu. Najlepiej przygotować sobie kilka piosenek, bo po jakimś czasie ulubiony kawałek staje się największym prześladowcą.

2. Wieczorem przed zaśnięciem przygotujcie wszystkie rzeczy, które będą Wam potrzebne w ciągu dnia. Wybierzcie ubrania, znajdźcie portfel, klucze do samochodu i mieszkania, spakujcie torebkę. W ten sposób unikniecie zamieszania i zaoszczędzicie kilka minut na pyszną kawę i poranną prasę. 

3. Zrezygnujcie z opcji „drzemki” w telefonie. Nie warto targować się z budzikiem, bo czasem z niewinnych pięciu minut robi się trzydzieści i wyskakujemy z łóżka jak z procy. Przerywanie snu może powodować ból głowy i w dodatku nas rozleniwiać. Najlepiej jest wstać po pierwszym alarmie. Przed zaśnięciem odłóżcie telefon na co najmniej kilka metrów od łóżka. Po zrobieniu kilku kroków najgorsze będziecie mieli za sobą.

_E1A0072

4. W tygodniu, o śniadaniu do łóżka możemy tylko pomarzyć, tę przyjemność lepiej zostawić na weekend. Pomimo tego pamiętajcie, aby nie jeść w pośpiechu. Przyznaję się, że czasami zdarzało mi opierać się o blat w kuchni i jeść na stojąco. Ukradkiem, przed wszystkimi domownikami, niemal połykałam śniadanie, nerwowo spoglądając na tykający zegar. Od kilku tygodni wprowadziłam nowe zasady, zmieniające poranną atmosferę. Każdego poranka siadam do posiłku wygodnie przy stole. Staram się, aby na talerzu gościły wartościowe i smaczne produkty. Dbam nie tylko o ich jakość, ale również o formę podania. Zanim zabiorę się za jedzenie, najpierw wszystko przygotowuję i podaję do stołu na talerzu lub w miseczce. Do tego zawsze wybieram ulubiony kubek do kawy, a miłej atmosfery dodaje muzyka. Płatki z mlekiem przestały być jedyną pozycją w śniadaniowym menu i dbam o urozmaicenia, bo już powoli zaczynało „wiać nudą”.

_E1A9990

6.  Idealny poranek kojarzy mi się z różnymi zapachami. W sypialni stawiam bukiet świeżych kwiatów, który dodatkowo umila wstawanie. Do kuchni wabi mnie woń świeżo parzonej kawy, którą uwielbiam pić o poranku. Dobra kawa nie tylko pobudza, ale jest też pierwszym miłym doznaniem każdego dnia. W pozostałych pomieszczeniach uchylam okna i całe mieszkanie napełnia się rześkim powietrzem.

_E1A0094_E1A0106

7. Kolejnym moim porannym rytuałem jest pielęgnacja twarzy. Jak umilam sobie ten codzienny obowiązek? W pierwszej kolejności zapalam świeczkę zapachową (najlepsze są zapachy cytrusowe, bo działają rozbudzająco). Obok umywalki kładę telefon z włączoną aplikacją Spotify, grającą moje ulubione utwory. Mycie twarzy zaczynam od biosiarczkowego, głęboko oczyszczającego żelu marki Balneokosmetyki. Przywiązałam się do niego ze względu na naturalny skład i delikatną konsystencję. Przeciwnie do wypróbowanych już przeze mnie kosmetyków, ten nie działa ściągająco na skórę i skutecznie pomaga usunąć niedoskonałości twarzy (teraz możecie zamówić go i inne produkty z 20% rabatem na hasło rabatowe: hitbalneo). Wiadomo, że przyjemne zapachy wprawiają nas w dobry nastrój. Po umyciu twarzy spryskuję ją wodą różaną, która doskonale nawilża i pięknie pachnie. Dla mnie wygląd cery w znacznym stopniu decyduje o nastroju, więc na poranną pielęgnację rezerwuję kilka dodatkowych minut.

8. Nie wyobrażam sobie wyjścia do pracy bez chłodnego prysznica. Podobno najlepiej stosować raz ciepłą a raz zimną wodę. Niestety ten sposób jest dla mnie nie do przyjęcia, więc nastawiam temperaturę wody na nieco chłodniejszą niż zwykle. To może być całkiem przyjemne, zwłaszcza że nie dusimy się od unoszącej pary wodnej.

_E1A0005

9. Czy idealny poranek powinniśmy zaczynać od chwytania za telefon? Przecież w nocy wszyscy śpią, więc trudno spodziewać się gorących newsów na Facebooku czy Instagramie. Mimo tego, internet łatwo wygrywa i wciąga od samego rana. Czy nie lepiej, przed snem, odłożyć telefon w dalsze miejsce, aby po przebudzeniu móc swobodnie zaplanować dzień lub uśmiechnąć się do osoby leżącej obok nas?

   Pamiętajcie, że idealny poranek to taki, w którym włączacie do codziennych obowiązków odrobinę przyjemności. Dobrze rozpoczęty dzień na pewno polepszy nam nastrój, a wczesne wstawanie przestanie być utrapieniem.

_E1A9886

 

Gdzie wybrać się na kolację we dwoje? Kolejna kulinarna mapa Trójmiasta

           _E1A9419

   Since the Valentines are approaching, I have prepared for you the culinary guide with Tricity’s restaurants (I hope that my boyfriends will read it as well ;)). I have tried to choose places with interiors that would have the proper atmosphere for a romantic dinner. The stiff tablecloths and waiters in tight bow ties, bending down low to greet you are not my thing. I prefer spots with the family atmosphere, where I feel pampered with delicious food, rather than the prissy atmosphere. In Tricity there are a few cool eateries worthwhile going to with your date. All the Valentine's Day fans better grab your phone, because it is the last moment to book a table. So if you feel like spending this day away from your kitchen, places below will be perfect.

***

   Z okazji Walentynek przygotowałam dla Was subiektywny, kulinarny przewodnik po Trójmiejskich restauracjach (mam nadzieję, że mój chłopak też go przeczyta ;)). Starałam się wybrać takie lokale, których wystrój będzie sprzyjał romantycznemu spotkaniu. Nie lubię, kiedy na stołach królują sztywne obrusy, a kelnerzy w ciasno przewiązanych muszkach, kłaniają się nam w pół. Wolę miejsca z domową atmosferą, gdzie czuję się rozpieszczana smacznym jedzeniem, a nie nadętym klimatem. W Trójmieście jest kilka fajnych knajp do których warto wybrać się we dwoje. Wszyscy entuzjaści dnia zakochanych niech chwytają za telefon, bo jest to ostatni moment, żeby zarezerwować stolik. Jeśli więc macie ochotę ten dzień spędzić z dala od kuchni, to poniższe miejsca są idealne.

Piwna 47, Piwna 47, Gdańsk  

_E1A0208

   Podobno najprostsza droga do serca prowadzi przez żołądek. Jeśli Wy też tak uważacie, musicie zabrać swoich partnerów do Gdańskiej restauracji Piwna 47. To urocze miejsce jest usytuowane w samym sercu miasta. W bezpośrednim sąsiedztwie możemy podziwiać Bazylikę Mariacką i rozprzestrzeniający się widok na Ratusz Głównego Miasta. Lokal zachwyca w szczególności starannie urządzonym wnętrzem i ciepłą atmosferą, a serwowane tam potrawy przyprawiają o zawrót głowy. Bardzo rzadko jem mięso i raczej za nim nie przepadam, ale w tym miejscu skusiłam się na mały kawałek żeberek i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że były to najpyszniejsze żeberka, jakie jadłam w życiu. Mięso jest kruche, rozpada się pod lekkim naciskiem widelca i smakuje wybornie – palce lizać!

_E1A0235_E1A0242_E1A0260_E1A0287_E1A0321_E1A0226_E1A0253_E1A0347

 

White Marlin, Aleja Wojska Polskiego 1, Sopot

 

_E1A9297

   Restauracja z widokiem na morze, oddalonym zaledwie o kilka metrów – White Marlin to jedna z najładniej zlokalizowanych miejsc w Trójmieście. Z jednej strony możemy podziwiać sopockie molo, a z drugiej, widzimy rozciągającą się panoramę zatoki Gdańskiej.  W każdym zakamarku restauracji słyszymy piękne dźwięki romantycznej muzyki. Wnętrze jest wykończone w stylu skandynawskim, dominują w nim odcienie bieli, błękitu i beżu. Lokal od samego wejścia stwarza ciepłą, domową atmosferę. A jedzenie? Według mnie jest pyszne. Polecam przede wszystkim makaron z suszonymi pomidorami i szpinakiem, doradę z grilla w pesto i bezę z truskawkami robioną na miejscu. Jeśli tego wieczoru macie ochotę założyć coś szykownego, to White Marlin będzie odpowiednim miejscem. Po kolacji można się wybrać na spacer brzegiem morza. Czy może być coś bardziej romantycznego?

_E1A9326

_E1A9358

_E1A9339_E1A9385

 

Twój własny dom. Jedzenie na wynos. Izakaya Sushi Bar, Szafarnia 11/13, Gdańsk

 

_E1A9544

   Podobno każdy pretekst jest dobry, aby wyjść z domu. Ale znam wiele osób, które uważają dokładnie na odwrót. Może nasze mieszkanie nie jest idealnym miejscem na pierwszą randkę, ale na którąś z kolei jak najbardziej. W przygotowaniu romantycznego klimatu pomogą nam kwiaty, świeczki, muzyka i smaczne jedzenie. Jeśli mieszkacie na terenie Trójmiasta polecam Wam pyszne, świeże i, co ważne, w przystępnych cenach sushi. W Izakaya Sushi Bar najczęściej zamawiam zestaw dla dwojga – Futari Set. Znajdziecie tam dwadzieścia dwa kawałki futomaki, które spełnią wymagania nawet największej marudy. Jedzenie można zamówić z dostawą do domu – idealne rozwiązanie na Walentynkowy wieczór w domowym zaciszu. 

_E1A9579_E1A9549_E1A9565

 

Cafe Cyganeria, ulica 3 Maja 27, Gdynia

 

_E1A9589

   Cafe Cyganeria znajduje się w jednym z najbardziej znanych i modernistycznych budynków w Gdyni. Kawiarnia powstała w 1946 roku i była pierwszym takim miejscem w moim ukochanym mieście. Cyganerię otworzyła babcia obecnego właściciela, Karola Hebanowskiego. Kiedyś było to ulubione miejsce spotkań artystycznej bohemy. Teraz, po gruntownym remoncie, który trwał prawie rok, kawiarnia przekształciła się również w restaurację. Nadal można w niej zjeść sławny w całym Trójmieście sernik pani Janki i napić się wyśmienitej kawy, ale przede wszystkim warto spróbować śniadań, lunchy czy obiadów. Z karty kuchni możemy zamówić takie pyszności jak: ravioli z musem z wątróbki drobiowej czy filet z pstrąga tęczowego z pieczonymi burakami i humusem. Miejsce na randkę nadaje się świetnie nie tylko ze względu na pyszne jedzenie – wystrój sprzyja rozmowom i spotkaniom we dwoje.

_E1A9613_E1A9633_E1A9622_E1A9631_E1A9644_E1A0378_E1A9657_E1A9676

   Przy okazji, życzę Wam pysznych i udanych Walentynek. Oby na Waszych talerzach znalazły się same smakowite potrawy. A teraz powiedzcie, o jakich miejscach chcielibyście przeczytać następnym razem? Czy jesteście ciekawi gdzie udać się na wieczór z przyjaciółmi, czy może gdzie najlepiej wybrać się na domowy obiad? 

_E1A9687