Ikony stylu – cztery ponadczasowe triki, aby zawsze wyglądać jak gwiazda

5E1A3645

   Why some of the stars went down in history as style icons whereas others, even if equally famous, didn't earn a similar status? Why Audrey Hepburn, Jackie Kennedy, Grace Kelly, or Jane Birkin have been an inspiration for women around the world? Is it because of their affluence? An inborn charm? Scandals and a turbulent life? And maybe it's because of something totally different? There exist a number of character traits and certain types of behaviour which are shared by these great stars. If we want to add ourselves some chic, it is worth taking a better look at them.

1.  In fact, the greatest icons weren't fashionable, quite the opposite. Women, whose style has stood the test of time, didn't have much in common with the world of fashion. Due to the fact that their outfits were far from being avant-garde, each of us could take a small detail from their looks and put the chosen pieces into practice on a daily basis. Simple sweaters and white linen trousers like Jackie's, jeans and shirts in the style of Jane Birkin, or black flats and cigarette trousers (the symbol of Audrey's style) – all of these elements were practical when it came to a regular lifestyle, away from Hollywood.

2. Female independence, even when it sometimes went against the grain when it came to the social and political trends, always added strength and a modicum of desirable inaccessibility to our appearance. It is no coincidence that style icons, apart from having some taste, had their own opinions, stated them with their heads held high, and often exhibited great strength when facing human tragedies. Their bold personalities often had a real impact on politics and social changes. In fact, it is enough to look at examples from literature to find clear evidence that confidence and going beyond one's comfort zone is difficult but, at the same time, admired by others.

   Dlaczego niektóre gwiazdy przeszły do historii jako ikony stylu, a inne, nawet jeśli niemniej sławne, nie zasłużyły na takie miano? Co sprawiło, że kobiety na całym świecie do dziś inspirują się wizerunkiem Audrey Hepburn, Jackie Kennedy, Grace Kelly czy Jane Birkin? Czy to zasługa wielkich pieniędzy? Wrodzonego wdzięku? Skandali i życiowych zawirowań? A może czegoś innego? Istnieje kilka cech i zachowań, które łączą te wielkie gwiazdy i jeśli same chciałybyśmy dodać sobie odrobinę szyku, to warto jest się im bliżej przyjrzeć.

1.  Największe ikony wcale nie były modne, wręcz przeciwnie. Kobiety, których styl przetrwał próbę czasu mało miały wspólnego ze światem mody. Właśnie dlatego, że ich strojom daleko było do awangardy każda z nas mogła uszczknąć z ich kreacji coś dla siebie i nosić wybrane rzeczy na co dzień. Proste sweterki i lniane białe spodnie jak Jackie, dżinsy i koszule w stylu Jane Birkin czy czarne baletki i cygaretki (symbol stylu Audrey) – wszystkie te rzeczy znajdowały zastasowanie w normalnym życiu, z dala od Hollywood. 

2. Kobieca niezależność, nawet jeśli czasy jej nie sprzyjały, zawsze dodawała naszemu wizerunkowi siły i odrobiny pożądanej niedostępności. Nie ma przypadku w tym, że ikony stylu, poza wyczuciem smaku, posiadały własne zdanie, wygłaszały je z podniesioną głową i nie raz wykazywały się wielką siłą w obliczu życiowych tragedii. Ich waleczne osobowości często miały realny wpływ na politykę i przemiany społeczne. Wystarczy zresztą przyjrzeć się przykładom z literatury, aby otrzymać dobitny dowód na to, że pewność siebie i wykraczanie poza strefę komfortu jest trudne, ale jednocześnie podziwiane przez innych. 

5E1A3589

If you are searching for a book whose protagonist is an independent and brave woman, you should definitely check out "Model Woman: Eileen Ford and the Business of Beauty" by Lacey Robert. It is an excellent biography about a tough-minded owner of a modern modelling agency. The book is not only an attempt to have a closer look at the fashion industry, but also a story of female emancipation in the second half of the 20th century.

Jeśli szukacie książki, której bohaterką jest niezależna i odważna kobieta, to koniecznie sięgnijcie po "Agencję modelek Eileen Ford" autorstwa Lacey Robert. To świetna biografia bezkompromisowej właścicielki nowoczesnej agencji modelek. Książka ta jest nie tylko próbą bliższego poznania branży modowej, ale także opowieścią o kobiecej emancypacji w drugiej połowie XX wieku.

5E1A3586

3. "Iconic women" had endless opportunities of improving their appearance. Money was not a problem, but they were under enormous pressure, and it surely wasn't easy to accept the fact that their beauty was passing. Still, the vast majority of them didn't undergo drastic surgeries – regardless of their age, they looked natural and beautiful. However, it would be naive to claim that they weren't doing anything about it and that their appearance was the result of unique genes. Jacqueline Kennedy rubbed castor oil into the ends of her hair. She also put a silken scarf on her head which was supposed to prevent them from breaking. Audrey Hepburn wasn't exaggerating with applying makeup, and she regularly washed her face with cold water (such treatment immediately minimises the visibility of pores). Grace Kelly always had a hand cream within her reach (she claimed that hands start ageing before all other body parts – they always betray a woman's age). It was widely discussed by her colleagues from film sets. Today, there are plenty of possibilities when it comes to body care, but the most important factor is meticulousness and moisturising. Large amounts of cream (matte skin is passe now; therefore, don't be afraid of a little bit of shine, especially in the summer time) or sometimes a regenerating mask are the best ways to stop the signs of ageing.

3. "Kobiety ikony" posiadały nieskończone możliwości poprawiania urody. Nie brakowało im pieniędzy, za to były narażone na ogromną presję i z pewnością niełatwo było im pogodzić się z przemijącą urodą. A jednak zdecydowana większość z nich nie poddała się drastycznym zabiegom – bez względu na wiek wyglądały naturalnie i pięknie. Naiwnością byłoby jednak twierdzić, że nie wykonywały żadnej pracy, a ich wygląd był jedynie zasługą genów. Jacqueline Kennedy przed snem wcierała w końcówki włosów rycynowy olejek a na głowę zakładała jedwabny szal, który miał chronić je przed łamaniem. Audrey Hepburn nie przesadzała z makijażem i regularnie przemywała twarz zimną wodą (taki zabieg natychmiast zmniejsza widoczność porów). Grace Kelly nie rozstawała się z kremem do rąk (twierdziła, że to one starzeją się jako pierwsze i zdradzają wiek kobiety), co było szeroko komentowane przez jej kolegów z planów filmowych. Dziś mamy mnóstwo możliwości pielęgnacji, ale najważniejsza jest skrupulatność i nawilżanie. Duże ilości kremu (matowa skóra jest już passe, więc nie bójcie się odrobiny błysku, zwłaszcza w lecie), a czasem maska regenerująca to najlepszy sposób na powstrzymanie oznak starzenia się.

5E1A3714

When looking for an appropriate anti-wrinkle cream, it is worth checking out the offer prepared by Polish brands. Krem Specjalny SPF 20 (Special Cream SPF 20) by JANDA is a great cream for summer, as it prevents skin discolouration and delicately brightens the skin tone (high SPF effectively protects the skin from the sunlight).

Szukając odpowiedniego kremu przeciwzmarszczkowego warto rozejrzeć się za ofertą polskich marek. Krem Specjalny SPF 20 firmy JANDA to dobry krem na lato, bo zapobiega powstawaniu przebarwień i delikatnie rozjaśnia cerę (wysoki filtr słoneczny skutecznie chroni przed promieniowaniem)

4. Each of the outfits worn by these beautiful women was based on a certain core principle – today, we often tend to forget about it. Each set was ideally matching a given situation. A stylish woman can look excellent in slightly more casual situations without the need to behave in a stilted manner. Grace Kelly went on strolls around Monaco in espadrilles, loose trousers, and a hooded sweatshirt. At home, each self-respecting star replaced close-fitting dresses with something equally elegant, yet much more comfortable – for example, a silken dressing gown. Times have slightly changed, and social conventions are no longer determining our lifestyle. However, it is worth keeping this rule in mind. We put on beautiful outfits to weddings, neat and elegant sets during the week, and when we can finally relax at home, let's choose something from a wide range of homewear clothing.

4. Każdy ze strojów, które nosiły te piękne kobiety uwzględniał pewną żelazną zasadę, o której teraz często zdarza nam się zapominać. Każdy zestaw był idealnie dostosowany do konkretnej okazji. Stylowa kobieta potrafi wyglądać świetnie w mniej zobowiązujących sytuacjach, nie siląc się na sztuczność. Grace Kelly chodziła na spacery po Monako w espadrylach, luźnych spodniach i bluzie z kapturem. W domu każda szanująca się gwiazda zamieniała dopasowane sukienki na coś równie eleganckiego ale znacznie wygodniejszego – na przykład jedwabny szlafrok. Czasy trochę się zmieniły i konwenanse na szczęście nie sterują  już naszym życiem, ale warto pamiętać o tej zasadzie. Wkładajmy piękne kreacje na wesele, schludne i eleganckie stroje w ciągu tygodnia, a kiedy możemy w końcu odpocząć w domowym zaciszu wybierzmy coś z ubrań typu homewear. 

5E1A3698

My sweatpants (which, however, don't resemble "regular sweatpants") are a product by HIBOU, a Polish brand, specialising in homewear clothing.

Moje dresowe spodnie (które nie przypominają jednak "normalnych dresów"), to produkt polskiej marki HIBOU, specjalizującej się w ubraniach typu homewear.

5E1A3591

AT THE MOMENT

_E1A3118

   My bicycle, just like the straw hat or the floral dress, is a symbol of the upcoming summer. Even though it has been drizzling in the Tricity for a couple of days and my mood is far from being appropriate for a trip to the beach, I never part with my red two-wheeled vehicle and rush on it through the Sopot streets – even if I were to get wet. And that jasmine…the sultry and humid air makes its scent even stronger and, as a result, it takes you away even faster. 

***

    Mój rower, tak jak słomkowy kapelusz czy sukienka w kwiaty, jest dla mnie symbolem zbliżającego się lata. Chociaż w Trójmieście od kilku dni mży, a mojego nastroju nie można nazwać plażowym, to nie rozstaję się z moim czerwonym, dwukołowym pojazdem i pędzę na nim przez sopockie ulicę, nawet jeśli miałabym trochę zmoknąć. No i ten jaśmin… parne i wilgotne powietrze sprawia, że zapach uderza do głowy jeszcze mocniej. 

_E1A3296

   Flower arranging has been my little hobby for a couple of years now. I've got my favourite florist shops in the Tricity. They keep the "leftovers" for me and, from time to time, add a couple of peonies from their own gardens, as an addition to my purchase (I also receive a couple of ants free of charge). Fully opened peonies, fragrant jasmine from my mother's garden, and knapweeds – all of these can currently be found on my desk in a form of a simple bouquet.

   Układanie kwiatów to od kilku lat moje małe hobby. Mam swoje ulubione kwiaciarnie w Trójmieście, które odkładają mi "resztki", a czasem dodają do zakupów kilka piwonii z własnego ogrodu (w gratisie dostaję też kilka mrówek). Mocno rozwinięte piwonie, pachnący jaśmin z ogrodu mojej mamy i chabry – to wszystko można teraz znaleźć na moim biurku w formie prostego bukietu.

_E1A2974_E1A2980

   I thought that the subject of French charms has been fully exhausted and some time has to pass for me to be able to revel in something again. However, I came across a book by Marci De Sanctis, “100 Places in France Every Woman Should Go”, which has shown me other, yet unrevealed, places, which would surely become a great inspiration. The author reveals consecutive exciting venues and original ideas for spending time, such as chamber concerts or less known museums. Why not pay a visit to a fair in Alsace or participate in a cookery course in Lyon, where we can find the most beautiful lavender fields, vineyards, or exclusive boutiques. It is an exceptional guide book written with women in mind. The book shows that, despite the fact that you know France like an old girlfriend, there are still many uncovered secrets, with which the country will surprise you. 

   Wydawało mi się, że temat uroków Francji jest już wyczerpany i musi minąć trochę czasu nim znów się czymś zachwycę, ale wpadła mi w ręce książka Marci De Sanctis, "100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić", która pokazała mi kolejne, nieodkryte jeszcze zakamarki, które z pewnością byłyby świetną inspiracją. Autorka, odkrywa przed nami kolejne ekscytujące miejsca i oryginalne pomysły na spędzanie czasu, jak kameralne koncerty czy mniej znane muzea. Dlaczego nie udać się na jarmark w Alzacji lub kurs gotowania w Lyonie, gdzie znajdziemy najpiękniejsze pola lawendy, winnice czy ekskluzywne butiki. To wyjątkowy przewodnik napisany z myślą o kobietach. Książka pokazuje, że nawet jeśli znasz Francję jak starą przyjaciółkę, wciąż pozostaje wiele sekretów, którymi Cię zaskoczy.  

_E1A2984

   A couple of things that I found in Copenhagen. I came across a shop with excellent ceramic products, which I was once searching for on the Internet (unfortunately, I can't recall its name, but it can be easily found, as there is a Louis Vuitton boutique, which is very popular with tourists, directly opposite to it). I bought the things that would fit into my hand baggage, but I need to return there someday – Copenhagen is a paradise for bloggers who specialise in food photography.

   Kilka moich zdobyczy z Kopenhagi. Trafiłam tam do jednego sklepu z niesamowitą ceramiką, której bezskutecznie szukałam kiedyś w internecie (niestety nazwy nie pamiętam ale łatwo można go znaleźć bo na przeciwko jest oblegany przez turystów butik Louis Vuitton). Kupiłam to, co mogło zmieścić się w mojej walizce podręcznej, ale muszę tam kiedyś wrócić – Kopenhaga to raj dla blogerów zajmujących się fotografią kulinarną.

_E1A3023_E1A3145

cycle / rower – Creme Cycles // silk shirt / jedwabna koszula – Zara (podobna tutaj) // jeans / dżinsy – COS (podobne tutaj) // flats / baletki – LuisaViaRoma (podobne tutaj i tutaj)

 

 

Czar Chanel

_E1A0432

  At the end of the Second World War, Paul Morand, a French writer and diplomat, came to St. Moritz at the special invitation of Coco Chanel. His task was to write down the memories of the famous fashion designer, who, already at that time, became the subject of interest not only for the French public opinion. However, Morand decided that he wouldn't publish his notes. Their conversation came to light only in 1978, one year after Gabrielle Chanel's death.

   It is unknown whether there was any kind of deal between them or whether it was a mutual decision to conceal the effects of their work. Maybe Chanel wanted to preserve the glamour of her fame even when she would be long gone – the autobiography would still remind the readers about the designer. Or maybe Morand preferred to avoid the wrath of the protagonist of his book and not to publish something that may have made her angry. He was well aware that she was unpredictable and eccentric. Anyway, the book was finally published, and today, the famous „L'Allure de Chanel” is finally available in a Polish edition.

   The unquestionable merit of "The Allure of Chanel," which sets the book apart from other biographies, is the presence of drawings created by Karl Lagerfeld himself – in fact, it is proof that the corporation created by Gabrielle Chanel hasn't boycotted the autobiography. I'm not surprised as the book is an example of truly great literature. In each chapter, the fashion designer elaborates on a different topic, provoking longer reflections at the same time; therefore, it's worth reading only a couple of chapters or pages at a time. Chanel, with a characteristic frankness, leads the reader into a world seen through her eyes, providing us with observations that are often brutal, yet very true…

"It's with what cannot be taught that one succeeds."

"How many windbags, mocked for their self-assurance, are simply quiet people, who, deep down, are frightened of silence."

"M A, whom I had offended, said to me one day: – you dislike me. I replied: – when did you think I had the time to do that?"

"My legend is based upon two indestructible pillars: the first is that I have come up from goodness knows where; from the music hall, the opera or the brothel; I'm sorry, for that would have been amusing; the second is that I am Queen Midas."

"It would be very difficult for a man, unless he were strong, to live with me. And it would be impossible for me, were he stronger than me, to live with him."

   For one hundred years, Chanel has been the symbol of everything that is stylish, but it is clearly visible in the book that success didn't bring her happiness. The fashion designer was trying to blur the line between the myth and the truth as well as erase the moments that weren't fitting the intricate image of a strong woman who has no weak spots. However, the truth breaks through these masks, which she had been wearing throughout her whole life, also in this book. Despite the fact that the whole story is told by Coco herself, my evaluation of her life won't be more favourable at all. Probably, that is far from what she meant. "May my legend gain ground, I wish it a long and happy life!"  – this Coco Chanel's desire surely came true.

***

   Pod koniec II Wojny Światowej Paul Morand, francuski pisarz i dyplomata, przybył do St. Moritz na specjalne zaproszenie Coco Chanel. Miał za zadanie spisać wspomnienia słynnej projektantki, która już w tamtym czasie cieszyła się powszechnym zainteresowaniem nie tylko francuskiej opinii publicznej. Morand nie zdecydował się jednak na wydanie swoich zapisków. Ich rozmowa ujrzała światło dzienne dopiero rok po śmierci Gabrielle Chanel w 1978 roku.  

   Nie wiadomo, czy taki był układ pomiędzy tą dwójką i czy wspólnie podjęli decyzję, aby efekt ich pracy pozostał w ukryciu. Być może Chanel chciała, aby blask jej sławy nie przygasł nawet wtedy, gdy odejdzie – autobiografia znów przypomniałaby o projektantce. A może Morand, wolał uniknąć gniewu bohaterki swojej książki i nie publikować czegoś, co mogłoby ją rozzłościć. Wiedział dobrze, jak potrafiła być nieprzewidywalna i ekscentryczna. W każdym razie, książka powstała, a dziś słynne „L'Allure de Chanel” doczekało się wreszcie polskiego wydania.

      Niewątpliwą wartością  "Czaru Chanel", odróżniającą ją od innych biografii, są rysunki wykonane przez samego Karla Lagerfelda – to zresztą dowód na to, że koncern stworzony przez Gabrielle Chanel nie zbojkotował tego tytułu. Nie dziwię się, bo to przykład naprawdę dobrej literatury. Projektantka w każdym rozdziale opowiada o czymś innym, skłaniając jednocześnie do dłuższych refleksji, więc tę książkę warto sobie dawkować. Chanel z charakterystyczną dla siebie szczerością wprowadza czytelnika w świat widziany jej oczami, serwując nierzadko brutalne, ale jakże prawdziwe spostrzeżenia…

"Sukces odnosi się dzięki temu, czego nie można się nauczyć."

"Iluż gadatliwych, o których pewności siebie się dowcipkuje, w głębi jest tylko milczkami, którzy boją się ciszy."

"Pan A. powiedział mi pewnego dnia, poirytowany: – Pani mnie nie znosi. Odpowiedziałam: – Jak się panu wydaje, kiedy niby mam na to czas?"

"Moja legenda opiera się na dwóch niezniszczalnych filarach: pierwszy to przekonanie, że pojawiłam się nie wiadomo skąd: z music- hallu, z opery albo z burdelu; żałuję, to byłoby zabawniejsze; drugi to opinia, że jestem żeńską wersją króla Midasa."

"Każdemu mężczyźnie byłoby bardzo trudno ze mną żyć, chyba, że byłby silny. A dla mnie byłoby niemożliwe żyć z nim, gdyby był silniejszy ode mnie."

   Od stu lat Chanel jest symbolem wszystkiego, co stylowe, ale w książce widać bardzo wyraźnie, że sukces nie przyniósł jej szczęścia. Projektantka stara się zatrzeć granicę pomiędzy mitem a prawdą i wymazać ze swojego życia momenty, które nie pasowały do misternej kreacji kobiety silnej, bez żadnych słabości. Prawda jednak i tak przebija przez maski, które nakładała przez całe życie, także w tej książce. Mimo, że Coco sama opowiedziała swoją historię, moja ocena jej życia wcale nie będzie życzliwsza. Ale chyba zupełnie nie o to jej chodziło. "Niech moja legenda idzie swoją drogą, życzę jej długiego i dobrego życia!"  – to pragnienie Coco Chanel na pewno się spełniło.

_E1A0232_E1A0324_E1A0285_E1A0433_E1A0577_E1A0707

 

Last Month

IMG_7590

I hope that Monday after a long weekend was bearable to you – the weather in Sopot is making all of us very indolent. If you can find a moment to take a break from work and everyday duties, I encourage you to have a look at the photos from May, which passed in a blink of an eye.

***

Mam nadzieję, że poniedziałek po długim weekendzie był dla Was do wytrzymania – w Sopocie pogoda bardzo rozleniwia. Jeśli znajdziecie chwilę na oderwanie się od pracy i codziennych obowiązków, to zapraszam Was do obejrzenia zdjęć z maja, który minął mi w oka mgnieniu. 

IMG_8024My breakfasts have recently become slightly longer. I more often drink coffee at home, and then I already get down to part of my work. As yet, I haven't bought a coffee maker, but, for the time being, Chemex is enough. Have you already heard of this great gadget for brewing coffee at home? :) UPDATE: I've just received a massage from mojeespresso.pl that they've prepared a 10% discount for the readers of Makelifeeasier.pl. It is enough to insert the code "makelifeeasier" during the purchase.

Moje śniadania stały się ostatnio nieco dłuższe. Częściej piję kawę w domu i już wtedy zabieram się za część pracy. Nie doczekałam się jeszcze ekspresu, ale póki co, Chemex w zupełności mi wystarczy. Znałyście już to cudo do parzenia kawy w domu? :) AKTUALIZACJA: właśnie otrzymałam wiadomość od strony mojeespresso.pl, że dla czytelniczek Makelifeeasier.pl udostępniono rabat wysokości 10%. Wystarczy użyć kodu "makelifeeasier" w trakcie dokonywania zakupów.

IMG_8351

A new dress by Beata Cupriak, a Polish brand. This specific model, with a neat name "Garden Party," is suitable for various occasions and is extremely comfortable. 

Nowa sukienka od polskiej marki Beata Cupriak. Ten konkretny model, o wdzięcznej nazwie "Garden Party", pasuje na wiele okazji i jest bardzo komfortowy w noszeniu. IMG_8117

In May, the word "weekend" acquires a totally different meaning. If the weather is going to be nice, I'm doing my best to finish the most important errands before Friday evening. I spend Saturdays in Kashubia.

W maju słowo weekend nabiera zupełnie innego znaczenia. Jeśli pogoda ma być ładna, to robię wszystko, aby skończyć najważniejsze sprawy do piątkowego wieczoru. Soboty spędzam na Kaszubach. 
IMG_6398IMG_8168My own corner in the bedroom which I commonly call "my office." There are many things there that somehow make my work far more pleasant.

Kąt w sypialni, który potocznie nazywam "moim biurem". Dużo tu rzeczy, które w jakiś sposób umilają mi pracę. 

IMG_7964_Fotor_Collage

1. The first effects of renovation are slowly becoming visible. // 2. Home clothing with which I simply fell in love. // 3. "Zwykłe Życie" ("Simple Life") Magazine and a bowl of Chinese food, that is a perfect evening. // 4. Espadrilles are the best for heat waves! //

1. Powoli widać pierwsze efekty remontu. // 2. Ubrania "do chodzenia po domu", w których po prostu się zakochałam. // 3. Magazyn "Zwykłe życie" i miska chińszczyzny, czyli wieczór idealny. // 4. Na upały espadryle są najlepsze! //IMG_7482

Bit by bit…

Kawałek po kawałeczku…IMG_78i99_Fotor_Collage

A couple of photos from my trip to the southern part of France which I haven't shown you before. The post about the trip became the greatest hit with the readers since… I don't even remember when ;). If you've missed it or would like to read my story again, you can find it here.

Kilka zdjęć z mojego wyjazdu na południe Francji, których wcześniej nie publikowałam. Wpis z relacją cieszył się zdecydowanie największą popularnością od czasu… nawet nie pamiętam ;). Jeśli go przeoczyłyście, albo chcecie przeczytać moją opowieść jeszcze raz to zapraszam tutajIMG_7469IMG_h7899_Fotor_CollageIMG_8287

At the last moment, I packed a leather clutch bag by PIEL in my suitcase – we've never parted since that time. I'm always glad when I find aesthetically made products by a Polish brand.

W ostatniej chwili spakowałam do mojej walizki skórzaną kopertówkę PIEL. Od tego czasu już się z nią nie rozstaję. Zawsze cieszy mnie, gdy znajdę estetycznie wykonany produkt od polskiej marki.

lastmIMG_7899_Fotor_CollageIMG_7487IMG_78j99_Fotor_CollageIMG_8041

We're celebrating Monia's birthday!

Świętujemy urodziny Moni! IMG_8289

A new delivery of scrubs from BodyBoom <3

Nowa dostawa peelingów od BodyBoom <3IMG_8229IMG_7761IMG_7760

You'll find my short text on Tuscany in the latest issue of Harper's Bazaar :).

W obecnym numerze Harper's Bazaar znajdziecie mój krótki tekst o Toskanii :).

IMG_8163_Fotor_Collage

1. A short visit to Warsaw – I'm very glad that I had the occasion to meet so many of my readers which was thanks to the Warsaw Book Fair. // 2.  The editorial staff of Muza Publishing House and the happy author of "Elementarz Stylu" as the star of the day ;) //

1. Krótka wizyta w Warszawie – cieszę się bardzo, że z okazji "Targów książki" miałam okazję poznać tyle moich czytelniczek. // 2.  Redakcja wydawnictwa Muza, szczęśliwa autorka i "Elementarz stylu" jako gwiazda dnia ;) //IMG_7978coat & silk top / płaszcz i jedwabny top – Tallinder (to również polska marka, która z tygodnia na tydzień ma coraz ciekawsze modele w sprzedaży) // jeans / spodnie – COS // basket / kosz – H&M

Coming home is always the best…

Powroty do domu są najwspanialsze…IMG_7902