If you are interested in advertisment on this site, send the message to:

Jeśli jesteś zainteresowany reklamą na tej stronie, wyślij wiadomość na adres:

[email protected]

If you are interested in advertisment on the site about interiors, send the message here:

Jeśli chciałbyś wykupić reklamę na blogu poświęconym wnętrzom to napisz tutaj:

[email protected]

Upieczmy różowe ciasto!

I've always liked to spend Valentine's Day at home. With my significant other. I wasn't really into restaurant tables decorated with pink hearts. As if the feeling of love was present only on that specific day.What I like to do on that occasion is I like to bake something special. Something sweet so that we can all eat something under the duvet in the morning and enjoy the moment for as long as possible.When it comes to sweet treats – what would you like to eat on Valentine's Day?

*   *   *

Walentynki zawsze lubiłam spędzać w domu. W otoczeniu Najbliższego. Niespecjalnie cieszyły mnie restauracyjne stoliki z różowymi serduszkami. To tak, jak gdyby uczucie tkwiło w nas tylko tego dnia.

Ale za to lubię na tę okazję upiec coś specjalnego. Coś słodkiego, żebyśmy mogli wspólnie rano w trójkę zjeść pod kołdrą i cieszyć się tą chwilą jak najdłużej.

A co Wy chcielibyście zjeść słodkiego na Walentynki?

Ingredients:

(loaf pan or traditional cake tin with a diameter of 26/29 cm)

250 g of baked beetroots (you can find ready products in stores) + 2 tablespoons of beetroot juice from the baked beetroots (it will be useful for the cream)

250 g of wheat flour

4 eggs

1 bar of white chocolate + 120 g of brown sugar

180 ml of plant oil

1.5 teaspoons of baking powder

cream:

250 g of mascarpone + 2 tablespoons of icing sugar

2 tablespoons of beetroot juice

***

Skład:

(keksówka lub tradycyjna tortownica o średnicy 26/29 cm)

250 g upieczonych buraków (w sklepach są już gotowe) + 2 łyżki powstałego soku (przyda się do kremu)

250 g mąki pszennej

4 jajka

1 tabliczka + 120 g brązowego cukru

180 ml oleju roślinnego

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

krem:

250 g serka mascarpone + 2 łyżki cukru pudru

2 łyżki soki z buraków

Directions:

  1. All of the ingredients should have room temperature so that you can avoid ending up with a sad layer. Blend the beetroots with oil in a food processor or with the use of a blender to get a purée. Melt the chocolate in a water bath.
  2. Mix the eggs with sugar until thick and fluffy. Add sifted flour with baking powder, beetroot purée, and melted chocolate. Stir everything with a spatula until evenly combined. Place the mixture in a baking tray lined with parchment paper. Bake it in the oven preheated to 160ºC for approx. 45 minutes or until the skewer is dry. Take it out of the oven and wait until it cools.
  3. To prepare the cream: mix mascarpone with icing sugar and beetroot juice. Pour the ready cream onto the cooled cake. Decorate it with dried rose petals.

***

A oto jak to zrobić:

  1. Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę stołową tak by uniknąć zakalca. Buraki z olejem miksujemy w malakserze lub za pomocą blendera na puree. Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej.
  2. Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, puree z buraków i roztopioną czekoladę. Całość mieszamy szpatułką do połączenia się składników. Ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w 160 stopniach C przez ok. 45 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjmujemy i czekamy, aż ostygnie.
  3. Aby przygotować krem: ser mascarpone ucieramy z cukrem pudrem i sokiem z buraków. Krem przekładamy na ostudzone ciasto. Dekorujemy ususzonymi płatkami różanymi.

Rozpuszczoną białą czekoladę przelewamy do masy buraczanej.

Jak zrobić krem o różowym zabarwieniu, unikając barwników spożywczych? Polecam dodać 2 łyżki soku z upieczonych buraków – kolor jest piękny!

Krem przekładamy na ostudzone ciasto.

Ciasto dekorujemy suszonymi płatkami róży.

Tłusty czwartek, czyli przepis na racuchy bezglutenowe

   When after many weeks of waiting Tricity was hit by a real winter, I was pleased to watch how the streets were slowly filling with smiling families pulling sleigh, happy jumping dogs, and children preparing for a snowball fight. And yet – I thought – we are able to slow down and find pleasure in small things.  

   One of such small things that have lately been a great mood improver is hot apple fritters. Straight from a hot pan, fragrant, and a little sour inside. We rip them with our fingers, even though they are searing our skin, and quickly grab another one because we know that they will soon vanish from the plate. Fat Thursday is approaching so you can prepare them for a whole week with impunity.   

   Online, I found multiple recipes for apple fritters – from extremely complex versions to versions that literally prepares themselves. The truth is that the recipe almost always works when you use wheat flour. Of course, you can try preparing a yeast version, whisking the whites, and sifting the flour, but I guess that at most of the households you simply mix all of the ingredients and the result is always delicious. The gluten-free version isn't that simple. You need to put some effort into the preparation so the pastry isn't rubbery and dense. Gluten-free flour doesn't really work with leaven so in order to get a fluffy texture, adding some baking soda or baking powder is essential. I like when apple fritters are sweet and when you can easily trace the flavour of apples. That's why I cut them into thick dice.

***

   Gdy po wielu tygodniach wyczekiwania do Trójmiasta zawitała prawdziwa zima, z satysfakcją patrzyłam jak na ulice mojego miasta wychodzą uśmiechnięte rodziny z sankami, skaczące z radości psy i dzieci szykujące się do bitwy na śnieżki. A jednak – pomyślałam – potrafimy zwolnić i cieszyć się z małych rzeczy.

   Jedną z takich małych rzeczy, które poprawiają mi ostatnio humor są gorące racuchy z jabłkami. Ledwo co ściągnięte z rozgrzanej patelni, pachnące i lekko kwaśne w środku. Rozrywamy je palcami, chociaż strasznie parzą i szybko łapiemy za następne, bo wiemy, że zaraz się skończą. Zbliża się Tłusty Czwartek więc można je robić bezkarnie przez cały tydzień. 

   W sieci znalazłam mnóstwo przepisów na racuchy z jabłkami – od naprawdę skomplikowanych wersji, aż po takie które robią się same. Prawda jest taka, że w przypadku mąki pszennej wychodzą właściwie zawsze. Oczywiście, można się potrudzić o wersję drożdżową, ubijanie białek i przesiewanie mąk, ale domyślam się, że w większości domów miesza się po prostu wszystkie składniki i tak czy siak racuchy wychodzą pyszne. Z wersją bezglutenową nie jest już tak łatwo. Aby ciasto nie było gumowate i twarde trzeba odrobiny wysiłku. Mąka bez glutenu słabo reaguje na drożdże, więc aby ciasto było puszyste niezbędny jest proszek do pieczenia lub soda oczyszczona. Ja lubię gdy racuchy są słodkie, a jabłka mocno wyczuwalne, dlatego kroję je w nieco większą kostkę. 

Ingredients:

full glass of potato flour

2 eggs

2 large or 3 small apples

2 generous tablespoons of icing sugar

half a glass of natural yoghurt

1 teaspoon of baking powder

vanilla bean

rapeseed oil for frying

icing sugar for the topping

***

Skład:

Pełna szklanka mąki ziemniaczanej

2 jajka

2 duże lub 3 małe jabłka 

2 czubate łyżki cukru pudru

pół szklanki jogurtu naturalnego

1 łyżeczka proszku do pieczenia

laska wanilii

olej rzepakowy do smażenia

cukier puder do posypania

Directions:

1. Separate the whites from yolks and whisk the whites until thick. In a separate bowl, combine the yolks with icing sugar until thick and fluffy. Add some yoghurt. Peel the apples and cut them into fine dice. 2. Add apples, flour, baking powder, and husked vanilla seeds to the bowl with yolks, yoghurt, and icing sugar. Stir everything. Then, add whisked whites and delicately stir everything with a spatula. 3. In a Teflon-coated frying pan, warm some rapeseed oil and dab the pastry with a spoon into the pan. When the fritters become brown, flip them to the other side. You can place them on a paper towel in order to drain the oil. In the end, sprinkle them with icing sugar and eat while they are still hot!

***

Przygotowanie:

1. Oddziel białka od żółtek i ubij białka na sztywną pianę. W drugiej misce wymieszaj żółtka z cukrem aż powstanie puszysta masa, następnie dodaj jogurt. Jabłka obierz i pokrój w małą kostkę. 2. Do miski z żółtkami, jogurtem i cukrem dodaj jabłka, mąkę, proszek do pieczenia i wydrążone pestki wanilii – wymieszaj. Następnie dodaj ubite białka i delikatnie wymieszaj łyżką. 3. Na patelni teflonowej rozgrzej olej i nakładaj ciasto łyżką. Przełóż na drugą stronę gdy się zarumienią. Można przełożyć na papier kuchenny aby odsączyć tłuszcz. Na koniec posyp cukrem pudrem i jedz póki gorące!

   Coming back to simple pleasures – you still ask me about my next book recommendations. "Wonder" by R. J. Palacio is a book that will surely stay in your memory for long. Not without reason had it maintained its position on the New York Times top selling book list for five years (!!!) – this story about a unique boy makes us instantly become happier and… wiser. The book has been recently brought to screen – you'll see Jacob Tremblay playing August and Julia Roberts playing his wise and understanding mother.

***

   A wracając do prostych przyjemności – wciąż zadajecie mi pytania o kolejne lektury, które mogłabym Wam polecić. "Cudowny chłopak"  autorstwa R.J. Palacio to książka, która na pewno zapadnie Wam w pamięć. Nie bez powodu przez ponad pięć lat (!!!) utrzymywała się na liście bestsellerów "New York Timesa" – ta opowieść o wyjątkowym chłopcu sprawia, że od razu jesteśmy szczęśliwsi i… trochę mądrzejsi. Książka doczekała się teraz ekranizacji – w roli Augusta zobaczymy Jacoba Tremblaya, a w postaci jego mądrej i wyrozumiałej mamy wcieliła się Julia Roberts. 

sweater / sweter – H&M // leggins / legginsy – MLE Collection

Co jesz zimą na śniadanie? Owsianka bananowa z masłem orzechowym

You have to come round to porridge on your own. You need to discover it anew in accordance with your own tastes, because if you start dwelling on your childhood memories, when it was your duty to eat it, that just won't work. I change the additions on a regular basis – so that I can find my favourite combination. I like when its taste is pronounced and rather sweet. This time, I decided to see what happens when I add a tablespoon of my favourite peanut butter and replace coconut milk with vegetable milk. The effect was that I prepare a double portion now. What about you?

***

Do owsianki trzeba się przekonać samemu. Odkryć ją na nowo według własnych smaków, bo jeżeli przeważają wspomnienia z wczesnych lat dzieciństwa, gdzie była przymusem to nic z tego. Co pewien czas zamieniam dodatki – tak by odnaleźć tę ulubioną. Lubię, kiedy jest wyrazista i dość słodka. Tym razem postanowiłam sprawdzić, co się stanie, jak dodam łyżkę mojego ulubionego masła orzechowego i zamienię mleko roślinne na kokosowe. Efekt był taki, że dzisiaj gotuję ją z podwójnej porcji. A jaką Wy lubicie wersje?

Ingredients:

(recipe for 1 portion)

1 glass of coconut milk

1/2 banana

3-4 tablespoons of buckwheat flakes

2 tablespoons of peanut butter

a few pear slices

***

Skład:

(przepis na 1 porcję)

1 szklanka mleka kokosowego

1/2 banana

3-4 łyżki płatków gryczanych

2 łyżki masła orzechowego (tutaj przepis)

kilka plastrów gruszki

Directions:

1. Heat up the milk, buckwheat groats, and cinnamon. Cook it on low heat for 6-8 minutes. Add banana slices and leave it on low heat for a moment. Stir everything and pour it into a bowl. Serve with pear slices and home-made peanut butter.

***

A oto jak to zrobić:

1. W garnku podgrzewamy mleko, płatki gryczane i cynamon. Gotujemy na małym ogniu przez 6-8 minut. Dodajemy plastry banana i pozostawiamy jeszcze chwilę na ogniu. Mieszamy i przekładamy do miseczki. Podajemy z plastrami gruszki i domowym masłem orzechowym.

Wegetariańskie chili i sposób na najlepsze domowe tortille (bezglutenowe)

The truth is that all of us store numerous types of spices and ingredients in our cupboards which we use only once and then totally forget about them. This is the case with spices for me – I love stocking up on them, and then I realise that I don't use half of them. Chilli is in fact a great meal where spices can mix together and where you can use all the ingredients that you want and freely exchange them.I would also like to draw your attention to the fact that today's recipe is an idea for home-made tortillas which can be quickly prepared without any artificial components – like the ones that are available in the stores.

***

Prawda jest taka, że wszyscy w swoich szafkach mamy mnóstwo przypraw i składników, które wykorzystujemy raz i później już o nich zapominamy. Ja mam tak najczęściej z przyprawami – uwielbiam je gromadzić, a później łapię się na tym, że korzystam z połowy z nich. Chili to właśnie doskonała potrawa, gdzie mieszanki przypraw mogą się przenikać a składniki niemal wszystkie można zastąpić innymi.

To na co również chciałabym zwrócić Waszą uwagę przy dzisiejszym przepisie to pomysł na domowe tortille, które przygotowuje się błyskawicznie i nie zawierają tylu chemicznych dodatków, co kupne.

Ingredients:

Tortilla recipe:

200 g of rice flour

100 g of cornflour

300 ml of boiling water

1 teaspoon of salt / 1 teaspoon of cumin

Chilli recipe:

150 g of cooked pea (optional)

200 g of red lentils

2 cans of tomatoes (they can be diced)

1 red bell pepper (diced)

a few stalks of celery (sliced)

2-3 carrots (sliced)

1 can of red beans

4-5 dried tomatoes (optional)

a piece of fresh ginger (approx. 3 cm)

1 red onion (diced)

5 cloves of garlic

200 ml of water

1 tablespoon of ground cumin / 1 teaspoon of ground cinnamon / 1 teaspoon of black pepper / 1 tablespoon of oregano

sea salt / olive oil

served with:

sour cream / fresh coriander / lime or lemon

***

Skład:

Przepis na tortille:

200 g mąki ryżowej

100 g mąki kukurydzianej

300 ml wrzątku

1 łyżeczka soli / 1 łyżeczka kminu rzymskiego

Przepis na chili:

150 g ugotowanego grochu (opcjonalnie)

200 g czerwonej soczewicy

2 puszki pomidorów (mogą być krojone)

1 czerwona papryka (pokrojona w kostkę)

kilka łodyg selera naciowego (pokrojony w plastry)

2-3 marchewki (pokrojona w plastry)

1 puszka czerwonej fasoli

4-5 suszonych pomidorów (opcjonalnie)

kawałek świeżego imbiru (ok. 3 cm)

1 czerwona cebula (pokrojona w kostkę)

5 ząbków czosnku

200 ml wody

1 łyżka mielonego kuminu / 1 łyżeczka mielonego cynamonu / 1 łyżeczka czarnego pieprzu / 1 łyżka oregano

sól morska / oliwa z oliwek

do podania: kwaśna śmietana / świeża kolendra / limonka vs cytryna

Directions:

1. To prepare chilli: In a large pot (it's best to use one with a cast-iron bottom), fry diced onion, pressed garlic, ginger slices, and cumin. Add diced bell pepper, celery pieces, and carrot pieces. Stir everything. Add canned tomatoes, lentils, and beans. Pour water over the ingredients. Lower the heat and cook covered for approx. 8-10 minutes (or until lentils become soft). At the end, add cooked pea. Season everything with salt, pepper, and oregano. Serve with sour cream, fresh coriander, and baked tortilla.

2. To prepare tortillas: combine all the ingredients and knead the dough. Form a ball and place it in the fridge for 15 minutes. Form a small ball from the dough and then form it into a small dough patty (you can do it by hand without the use of a rolling pin). Place the patty in a hot dry pan. After approx. 30 seconds of frying, when the tortilla is filled with air bubbles and becomes covered with brown speckles, flip it to the other side and fry it for the next 30 seconds. At the end, you can add a cheese slice.

***

A oto jak to zrobić:

1. Aby przygotować chili: w dużym rozgrzanym garnku (najlepiej o żeliwnym dnie) podsmażamy posiekaną w kostkę cebulę, wyciśnięty czosnek, plastry imbiru i kumin. Dodajemy pokrojoną paprykę, kawałki selera naciowego, plastry marchewki. Mieszamy. Dodajemy puszki pomidorów, soczewicę, fasolę i całość zalewamy wodą. Zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem ok. 8-10 minut (lub do momentu, aż soczewica zmięknie). Na końcu dodajemy ugotowany groch. Doprawiamy solą, pierzem i oregano. Podajemy z kwaśną śmietaną, świeżą kolendrą i upieczoną tortillą.

2. Aby przygotować tortille: wszystkie składniki łączymy i zagniatamy ciasto. Formujemy kulę i odstawiamy na 15 minut do lodówki. Z ciasta formujemy małą kulkę i rozgniatamy w formie placka (możemy ręcznie, bez konieczności użycia wałka). Placek rozkładamy na rozgrzanej, suchej patelni. Po około 30 sekundach smażenia, gdy tortilla wypełni się pęcherzami powietrza i pokryje się brązowymi plamkami, przewracamy na drugą stronę i smażymy przez kolejne 30 sekund. Na końcu polecam położyć plaster sera.

Podstawą chili są warzywa jak również aromatyczne zioła – nie wahajmy się użyć nieco więcej niż zwykle cynamonu lub kminu rzymskiego.

Przygotowanie tortilli zajmuję chwilę: wszystkie składniki łączymy i zagniatamy ciasto. Formujemy kulę i odstawiamy na 15 minut do lodówki. Z ciasta formujemy małą kulkę i rozgniatamy w formie placka (możemy ręcznie, bez konieczności użycia wałka). Placek rozkładamy na rozgrzanej, suchej patelni. Po około 30 sekundach smażenia, gdy tortilla wypełni się pęcherzami powietrza i pokryje się brązowymi plamkami, przewracamy na drugą stronę i smażymy przez kolejne 30 sekund.

Na końcu polecam położyć plaster sera.